"Lustful" - Lena M. Bielska
4,5/5 ⭐️
"Nigdy nie spotkałem tak upartej, chłodnej i cholernie zdystansowanej kobiety jak Daisy Barrett.
Nigdy.
Nigdy też nie myślałem o żadnej kobiecie równie często, co o niej."
Twardo stąpająca po ziemi babka, która ma jaja, nie boi się wyzwań, a do tego jest zaradna..
I Włoch, który jest osiemnaście lat starszy, w którym nie jedna zakochałaby się bez pamięci..
Osiemnaście lat różnicy!
No przecież to musiało być dobre 🖤
"Sinful" rozkochało mnie w sobie bez pamięci, więc miałam naprawdę duże oczekiwania względem drugiego tomu..
Oczekiwania, które zostały spełnione 🖤
Co prawda "Sinful" Podobało mi się odrobinkę bardziej, ale "Lustful" też trzyma świetny poziom.
No i plusem jest to, że nie trzeba znać pierwszego tomu, żeby zapoznać się z drugim.
Co prawda są nawiązania, bohaterowie z poprzedniej części, jednak to w niczym nie przeszkadza.
Lena stworzyła coś, od czego nie sposób się oderwać, znowu 🖤
I nigdy nie wyjdę z podziwu, jakich Lena tworzy bohaterów..
Każda jedna postać, która wydostaje się spod jej pióra jest tak bardzo charakterna, inna od każdej poprzedniej, tak wyrazista i unikatowa..
Kocham to w książkach tej pani 🖤
I tak samo było właśnie tym razem - Daisy to taka osóbka, jakiej potrzebowałam. Silna, przedsiębiorcza, ma własną aplikację (AngelCall), która zwiększa bezpieczeństwo kobiet..
A jednocześnie ma bolesną przeszłość i na swój sposób jest delikatną kobietą..
W mojej głowie ja i Daisy jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami 🖤
A Santo..
"- Daj mi dziewięćdziesiąt dni.
- Co? - Mrugam.
- Daj mi trzy miesiące, a udowodnię ci, że z mojej strony nic ci nie grozi."
To jest właśnie facet, który na ten moment ma całe moje serce..
Przepraszam wszystkich moich książkowych mężów xD
Ich relacja miała być tylko układem. Takim, który jego mógł kosztować dużo więcej, niż pieniądze. Ryzykował też sercem..
To było tak cudowne 😭🖤
W tym wszystkim była też córka Daisy, która również skradła moje serduszko, roztopiła je i zabrała sobie na własność..
Kocham Lacey 🫠
Kocham też to, jaką miłością Santo otoczył małą. Zapunktował tym u mnie jeszcze bardziej, o ile to w ogóle możliwe..
"- O n chce ją poznać.
Nie muszę mu tłumaczyć, kogo mam na myśli. Nie muszę nic więcej dodawać. Santo w mig rozumie, o co mi chodzi. Co tak właściwie sugeruję.
- Po moim, k**wa, trupie - warczy zdecydowanym tonem. - Nie zbliży die do niej, choćbym miał, k**wa, pilnować jej dwadzieścia cztery godziny na dobę." 🖤
W tej książce nie zabrakło też ognia między bohaterami..
Momentami było tak gorąco, że bałam się, iż się poparzę 🥵
I za to też uwielbiam pióro Leny! Ona świetnie potrafi w takie sceny zbliżeń. Nie jest żenująco, nie skręca, a zostawia policzki rozgrzane do czerwoności..
Jestem ZAKOCHANA w tej historii 🖤
Czytajcie "Lustful"!
"- Daisy Margaret Barrett - mruczy. - Dwa lata temu sprawiłaś, że przestałem zwracać uwagę na jakiekolwiek inne kobiety. Rok temu, gdy mnie pocałowałaś, do reszty oszalałem na twoim punkcie. - W jego orzechowych oczach błyskają łzy. - Nie wiem, jakim kretynem musiałbym być, żeby nie chcieć spędzić z tobą reszty życia."
Współpraca reklamowa z @wydawnictwoale