Macie swoje ulubione kwiaty?😍
Po przeczytaniu tej książki jeszcze bardziej pokochacie Stokrotki, a przynajmniej tę jedną.🥹
Według mnie są dwa typy romansów - takie zwykłe, fajne, lekkie, sprawiające przyjemność oraz Romanse przez duże R, w których fabuła fabułuje, emocje kipią, a i coś mądrego można z nich wynieść. Zawsze, kiedy trafiam na tę drugą kategorię, przypominam sobie, za co kocham ten gatunek i nie wyobrażam sobie kiedyś z niego zrezygnować.
Lena M. Bielska jest autorką wielu świetnych historii i mam wrażenie, że z każdą kolejną zaskakuje mnie bardziej.😊
Jestem jednak najbardziej dumna z tej serii, bo miałam okazję obserwować jak powstaje od samego początku. "Sinful" już znacie, kolejne dwie wkrótce poznacie, więc dziś czas pogadać o "Lustful"!🩷
Będzie krótko, bo trochę brakuje mi słów, aby opisać wszystko, co czułam podczas (trzykrotnego) czytania tej książki, ale mam nadzieję, że uda mi się Was do niej przekonać.😉
Santo i Daisy to duet, który pokochacie, choć ciężko mi przewidzieć, kogo z tej dwójki bardziej.😊
Charyzmatycznego Włocha, który jest równie odważny w biznesie, jak i w miłości, czy może przedsiebiorczą pannę Barrett, która, choć stara się chronić siebie, swoją uroczą córkę i właściwie to wszystkie kobiety na świecie, nie będzie umiała uchronić się przed Nim.🤭
Ja stwierdziłam, że mam już za dużo książkowych mężów, więc tym razem wybieram Daisy (również dlatego, że Santo należy do @chaos_czytelniczy🤭).
Ale żarty na bok!
Lena odwaliła tu kawał naprawdę dobrej roboty, wplatając w hot romans również bardzo trudne, traumatyczne wręcz, wątki, ale jednak zrobiła to na tyle umiejętnie, że nic się tu nie gryzie.
Świetna kreacja bohaterów, u których możemy obserwować ogromną zmianę na różnych polach. I choć w tym wypadku to głównie Daisy wychodzi ze swojej skorupy i odważa się na kilka nowych rzeczy, Santo nie pozostaje w tyle. On też się uczy jak być tym, czego akurat Stokrotka potrzebuje, jak nieco hamować pewne zachowania i jak wejść w nowe role, które go czekają.
A czeka ich sporo - sporo wątpliwości, sporo strachu, sporo trudnych momentów, ale też mnóstwo wzajemnego wsparcia, mnóstwo pięknych chwil, śmiechu i... oczywiście miłości.🩷
To książka nie tylko o pożądaniu, podrywaniu i romansowaniu, ale też o budowaniu zaufania, o godzeniu się z przeszłością i otwieraniu na przyszłość, o walce o siebie, o przyjaźni, lojalności i stawianiu siebie na pierwszym miejscu.
Mimo ważnych, trudnych tematów (gwałt, trauma, samotne rodzicielstwo), książka zachowuje lekki i romantyczny klimat, czasem jest zabawna, czasem seksowna, a czasem nieco smutna, wielokrotnie wzruszająca i wywołująca uśmiech na twarzy (naprzemiennie z wypiekami ☺️), co tylko sprawia, że nie da się jej odłożyć. Serio!
Poza tymi wszystkimi emocjami, czeka Was też konkretny plot twist, cudowni drugoplanowi bohaterowie i Santo na kolanach.😁
Jestem więcej niż dumna, że mogę mieć swój malutki wkład w tę historię, bo łączy ona w sobie dosłownie wszystko, co kocham w romansach.
Co tu więcej mówić?
Dziękuję, Lena, a Wy kupujcie i czytajcie!
Mocne 10/10!🩷
",,Wszystko dobrze" w jego ustach brzmi tak pozytywnie i łatwo. ,,Wszystko dobrze" to słowa, których raczej nie znajdzie się w moim słowniku. Bo nigdy nie jest ,,wszystko
dobrze". Ale teraz, przy nim, odnoszę wrażenie, jakby faktycznie tak było."