Przed wami recenzja debiutanckiej powieści Urszuli Kusz-Neumann pt. „Czarny świt”. Na wstępie pragnę zaznaczyć, że mam nadzieję, iż kolejne książki autorki będą równie udane jak ta. Przenieśmy się do niewielkiej wsi Uboże, gdzie odkryte są zwłoki młodej kobiety, a obok nich tajemnicza kartka z wersetami hymnu sybiraków. To morderstwo staje się początkiem odkrywania mrocznych tajemnic rodzinnych i historycznych. Autorka umiejętnie splata wątki kryminalne z historią deportacji na Wschód, a fabuła obfituje w retrospekcje, które stopniowo odsłaniają kolejne elementy układanki.
Głównymi bohaterami są Rafał Hanzy, komisarz policji oraz jego siostra Wiktoria, artystka zmagająca się z problemami natury psychicznej. Rodzeństwo, mimo skomplikowanych relacji, zostaje wciągnięte w śledztwo prowadzone przez miejscowego komendanta, Witolda Balickiego. Jeśli myślicie, że już wszystko wiecie, to jesteście w błędzie. Każdy bohater ma swoją nić z historią w tle, napotyka innych bohaterów z takimi samymi nićmi, które z czasem krzyżują się ze sobą. Na końcu przekonacie się, że wszystkie wątki zostały misternie połączone tworząc fantastyczne zakończenie.
Powieść porusza tematy związane z traumą, mrocznymi sekretami oraz decyzjami z przeszłości, które mają swoje konsekwencje w teraźniejszości. Przeszłości nie da się zmienić, ale pytanie brzmi: co zrobimy teraz? Autorka ukazuje, jak przeszłość rzuca długi cień na życie bohaterów, a prawda bywa straszniejsza niż najgorsze kłamstwo. Wiadomo przecież, że z czasem każde kłamstwo czy tajemnica ujrzą światło dzienne. Kluczowe pytanie, które należy sobie zadać, to: co z tym zrobić?
„Czarny świt” to kryminał, który łączy w sobie elementy thrillera, powieści historycznej i psychologicznej. To pełen napięcia, tajemnic i rodzinnych dramatów thriller, który trzyma czytelnika w niepewności aż do ostatniej strony. Na początku nic nie jest jasne, ale z biegiem czasu wszystko nabiera wyrazistości, by ostatecznie zaskoczyć czytelnika. Czekam na kolejne książki autorki a wam zazdroszczę, że macie tę pozycję jeszcze przed sobą.