“Głos, który pod wpływem emocji brzmiał jak głos dorastającego chłopca, wprowadzał w błąd. Pacjent, który przed chwilą rozwalił drzwi, a potem próbował uciec, nie był młodzieńcem, tylko dorosłym mężczyzną.”
“Przez te wszystkie lata walczyła z chandrą w ten sam sposób - napychając się słodyczami.”
“Wnętrze tramwaju przypominało saunę, a w szpitalu, z którego wracała, było niczym w piekle. Portier powiedział jej, że szum klimatyzatorów drażni pacjentów. Jeśli tak było, to musieli być szaleni... I pewnie byli.”
“W oczach sąsiadów Kalinowscy uchodzili za wzorowe małżeństwo. Kazik w przypływie alkoholowej inwencji stworzył nawet wierszyk na ich cześć. Idealna rodzina: Julian i Krystyna. Prawie nikt nie znał prawdy.”
“- Życie pisze różne scenariusze - powiedziała na odczepnego.
Nie wiedziała jeszcze, bo i skąd miała wiedzieć, że jej słowa okażą się prorocze.”
“Do Karoliny podszedł Szymon. Na jego widok Wacek Mucha zniknął tak szybko jak mysz, gdy zobaczy kota.”
“Zmierzch był porą, która sprzyja samosądom.”
“Wrzesień słynie z gwieździstego nieba, ale tamtej nocy niebo było czarne jak melasa.”
“Jej pierwszy szef z niewielkiego mazurskiego posterunku zawsze powtarzał: przestań się martwić rzeczami, na które nie masz wpływu. Starała się więc nie martwić.”
“Chociaż prokurator Wacek Mucha wyglądał w garniturze niczym w worku pokutnym, umiał robić wrażenie na kobietach.”
“To, w jaki sposób udało im się przeżyć kilka całkiem miłych lat, było dla niej zagadką godną Sfinksa. Mieszkali wtedy w Szczytnie, w poniemieckiej kamienicy nieopodal jeziora, i planowali wspólne życie. Wszystko zepsuła, jak to w życiu bywa, chorobliwa zazdrość.”
“- Fajnie. Dobrze mu patrzyło z oczu i mówił, że się dusi w tej prewencji...
- Jak się dusi, to niech idzie do pulmonologa.”
“- Zazdrość jest nieodłącznym elementem miłości - stwierdził teraz z pasją, ale Krzysiek miał już dosyć jego tanich mądrości.
- Tak jak próchnica - tkanki zębowej.”
“Rozumiem. Też jesteś członkiem jej fanklubu. Jeszcze zmądrzejesz. Jest takie przysłowie: gdzie baba rządzi, tam czeladź błądzi...”
“Wystukuję kilka zdań, a potem przenoszę wzrok na początek tekstu. Brakuje mi tytułu, przecież opowieść musi mieć tytuł. Przez chwilę się waham, aż w końcu na mojej zmęczonej twarzy pojawia się uśmiech.
Zapiski znad martwej wody. Tak. Ten tytuł będzie odpowiedni.”
“W pierwotnym zamyśle miała tu mieszkać kadra dydaktyczna, ale ostatecznie budynek zasiedlono studentami, a ci, niezależnie od zasobności portfela, zawsze są tacy sami. Jednocześnie mądrzy i głupi.”
“Karolina zawsze twierdziła, że byłaby fatalną szefową. Oczywiście robiła to czysto hipotetycznie - nie wierzyła, by ktokolwiek o zdrowych zmysłach powierzył jej kierowanie choćby najmniejszym zespołem ludzi.”
“- Odezwę się - powiedziała, czując ukłucie żalu.
Wiedziała, ze się nie odezwie. Nie zostanie pracownica korporacji. Wiedziała to zresztą już wcześniej - wtedy, gdy rozsyłała swoje CV. Chociaż wszystko przemawiało za tym, by rzuciła robotę w policji, nie umiała tego zrobić. Była uzależniona od adrenaliny.
Nie wyobrażała sobie, by mogła robić coś innego.”
“Pocisk przemknął tuż nad jej głową, muskając chustę. Technicy zdradzili jej później, że cienka granica między życiem a śmiercią miała w jej przypadku ze dwa centymetry. ”
“Mój dziadek mawiał, że kto trzyma gołębie, jest nic niewart. Miał rację. ”
“Przez dłuższy czas nie była w stanie wydobyć z siebie głosu. Janek często używał określenia, że ktoś zdziwił się tak bardzo, że zbierał szczękę z podłogi. Dotąd uznawała je za trywialne, ale teraz musiała uznać, że pasuje idealnie. Tak się czuła - jakby szczęka opadła jej właśnie tam.”
“Lepiej aby tarcie w punkcie podparcia było większe niż parcie w punkcie podtarcia.”
“Tak jak widzicie... Tam, gdzie kończy się rozsądek, zaczyna się wojsko.”
“Jak zawsze, gdy oglądał na zdjęciu dziecko, o którym wiedział, że dożyło późnej starości, czuł się dziwnie. Powiedzenie, że wszystko płynie, nabierało nowego, metafizycznego znaczenia.”
“Przepraszam za ten miszmasz, ale na tym etapie mamy tylko strzępy danych. Kawałki szkła, z których spróbujemy zrobić witraż.”
“Liczyła na to, że wizyta przy grobie Potockich otworzy w jej mózgu odpowiednią przegródkę z instrukcją dalszego postępowania, ale im dłużej wpatrywała się w nagrobek, tym bardziej była zagubiona.”
“Ten raport powinien być wydrukowany na papierze toaletowym. Wtedy lepiej spełniałby swoją rolę, bo nadaje się...”
“Czterdzieści lat małżeństwa nauczyło mnie, że nie warto wojować z żoną.”
“Byłem wrażliwy na kobiece wdzięki. W szkole średniej zakochiwałem się co drugi dzień w innej, aż matka zabroniła mi chodzić na imprezy.”
“Nigdy nie należałem do odludków, więc przymusowe odosobnienie nie służyło mi. Tęskniłem za obecnością innych ludzi, a długie samotne godziny doprowadzały mnie do szaleństwa.”