Minęło 14 lat od ostatnich wydarzeń z tomu pierwszego. Tym razem towarzyszymy Lirael, czternastoletniej córce Clayrów, która pomimo odpowiedniego wieku nadal jest pozbawiona daru widzenia przyszłości, posiadanego przez wszystkich z jej rodu. Aby zatem dziewczyna zbytnio nie zamartwiała się takim stanem rzeczy i zajęła własne myśli czymś innym, przydzielono ją do pracy w Bibliotece, gdzie jednak można znaleźć nie tylko cenne książki. Biblioteka Clayrów skrywa bowiem wiele tajemnic, także tych niebezpiecznych, których odkrycie Lirael ustanowiła sobie za cel. Jednakże dziewczyna ta będzie miała do zrobienia o wiele ważniejsze rzeczy, niż tylko odkrywanie sekretów bibliotecznych podziemi - albowiem przyszłość Starego Królestwa jest zagrożona, zło rozprzestrzenia się w coraz szybszym tempie, a obecny Król i jego małżonka nie potrafią całkowicie nad tym zapanować. Lirael przyjdzie zatem wkroczyć na ścieżkę, która była jej przeznaczona od tysięcy lat, a podążenie którą nie będzie łatwe.
"Pamiętaj, że Clayry mają wgląd w przyszłość, inni zaś tę przyszłość tworzą."[s. 96]
Autor już na samym początku książki prezentuje zło, z którym przyjdzie zmierzyć się zarówno czytelnikowi jak i bohaterom. Potężny nekromanta w sprytny sposób umyka wykryciu przez Abhorsena, powoli wykonując kolejne punkty swojego planu, stopniowo zmierzając do samego końca, który niesie zagładę. Pojawiają się nowe, groźne i nieznane istoty, a skala działań nekromanty jest ogromna i nie dotyczy tylko obszaru Starego Królestwa, ale również Ancelestierre. Upływające podczas lektury strony częściej rodzą nowe pytania w głowie czytelnika, niż udzielają mu odpowiedzi, a poczucie zbliżającego zagrożenia rośnie z każdą przewróconą kartką. Warto także wspomnieć iż, pomimo imienia głównej bohaterki znajdującego się w tytule, czytelnik nie towarzyszy tylko jej, choć to ona zdecydowanie jest najważniejszą postacią w tej książce, a także jeszcze jednemu bohaterowie, będącemu synem władców Starego Królestwa - Samethowi. Autor przeskakuje od Lirael do Sama, uzupełniając fabułę o ważne elementy, niewiadome drugiej ze stron, tym samym ukazując czytelnikowi, że nie tylko córka Clayrów będzie miała w nadchodzących wydarzeniach ważną rolę do odegrania. Cieszy także to, że pisarz nie zapomniał o głównych postaciach z pierwszego tomu cyklu, dzięki czemu oni także biorą, choć mniej czynny, udział w opisywanych zdarzeniach, a czytelnik ma szansę poznać, nawet jeśli bez szczegółów, ich dalsze losy od zakończenia z "Sabriel".
Początkowo martwiłam się zmianą głównej bohaterki oraz tak dużym upływem czasu od wydarzeń z tomu pierwszego cyklu, jednak już pierwsze strony w towarzystwie Lirael rozwiały wszelkie moje obawy. Także ta bohaterka szybko zdobyła moją sympatię, a jej pochodzenie, miejsce zamieszkania oraz przeznaczenie, ku któremu zmierza coraz pewniej, spowodowały, że jej historię poznawałam w coraz szybszym tempie i z coraz większym zainteresowaniem. Choć na początku książki Lirael ma zaledwie czternaście lat, to jednak dzieckiem nazwać jej nie można. Jej zachowanie, postępowanie i przemyślenia zdecydowanie pasują bardziej do starszej osoby, dzięki czemu bohaterka ta nie miała w nawyku irytować mnie swoją dziecinnością; w przeciwieństwie do Sametha. Ponad to, autor dzięki zmianie protagonistki odkrywa przed czytelnikiem dotąd tylko powierzchownie wspomnianą grupę ludzi, jaką są Clayry - Widzące Przyszłość, tym samym poszerzając jego wiedzę na temat wykreowanego przez Nixa świata.
"- Nie jestem pewien, czy wierzę w to, co widzę. [...]
- Lepiej uwierz - mruknął ponuro sierżant. - Bo cię zabiją bez względu na to, czy w nich wierzysz, czy nie."[s. 155]
Autor tą pozycją utwierdził mnie w przekonaniu, że "Stare Królestwo" to cykl, który warto poznać i który nie potrafi czytelnika nudzić. Tom ten ukazał także, że sam autor ma jeszcze wiele ciekawych rzeczy do ujawnienia o świecie, który stworzył i ja z wielką chęcią wiedzę tę poszerzę. Styl z jakim pisarz opowiada nam tę historię nadal utrzymany jest na dobrym poziomie, dzięki czemu pozycję tę czyta się równie łatwo i przyjemnie, co "Sabriel". Zakończenie książki niestety nie jest jednocześnie zakończeniem rozpoczętych w tym tomie zmagań bohaterów ze złem, lecz jedynie przedsmakiem tego, co ich jeszcze czeka, jednak zdecydowanie nie stanowi to wady książki! Sam koniec także ujawnia, że nadchodzący przeciwnik będzie jednym z najpotężniejszych, z jakimi nasi bohaterowie mieli dotychczas do czynienia. Czy zwycięstwo będzie w ogóle w ich zasięgu? Cóż, przyjdzie się nam o tym przekonać już w następnym tomie.
Książkę tę zdecydowanie polecam osobom, którym "Sabriel" podbiła serce, ale także każdemu miłośnikowi dobrej fantasy, jednak najpierw oczywiście będziecie musieli zapoznać się z tomem pierwszym serii. ;) Ja z kolei z niecierpliwością sięgam po trzecią część cyklu, noszącą tytuł "Abhorsen", i liczę na to, że książka ta, jak i jej poprzedniczki, pochłonie mnie bez reszty, a autor raz jeszcze sprawi, że zapomnę o otaczającej mnie rzeczywistości. Obie przeczytane przeze mnie książki cyklu z pewnością są warte polecenia i poświęcenia im swojego czasu, a przeczuwam, że i kolejne tomy nie będą rozczarowaniem.
"Nic już nie było takie samo, wszystko zmieniły historia, prawda i los."[s. 479]