Moje szczęśliwe wyspy recenzja

Książka miła, jak i jej autorka

TYLKO U NAS
Autor: @Renax ·2 minuty
2020-09-08
Skomentuj
10 Polubień
Ta książka tej najsympatyczniejszej aktorki w Polsce jest taka jak tytuł: mówi o szczęściu i o wyspach. Nie jest to autobiografia wiekopomna, taka, która opowiada o sprawach ponadosobistych, jak chociażby autobiografia męża pani Zawadzkiej, Gustawa Holoubka. Ta książka jest prywatna, subiektywna i bardzo przyjemna. Przeczytałam ją jednym tchem i dała mi ona wiele radości czytelniczej, a zapewniam, że ostatnio niewiele książek mi tę radość daje. Autorka mówi o różnych rzeczach nie w porządku chronologicznym, ale tematycznym. Opowiada o domu, o zabawkach, o PRLu, o modzie, o szkle, o podwórku, gdzie bawił się syn, o spotkaniach ze słynnymi aktorami, o pracy męża, o życiu już jako wdowy, o miłych przyjemnościach, jakie daje wyjazd na słoneczne wyspy z przyjaciółkami itd itp. Temat pani Zawadzkiej się nie kończy, a jej opowieści są naprawdę ciekawe. Wszystko okraszone jest mnóstwem zdjęć z prywatnego albumu aktorki albo ze zbiorów innych.
Co jeszcze można powiedzieć o tej miłej książce? Ważny jest język książki: przystępna, ale piękna polszczyzna, jasne mówienie o tym, o czym się chce powiedzieć. Widać, że można mówić o życiu prywatnym bez nachalnego naruszania prywatności. Znów przypomina mi się autobiografia Gustawa Holoubka, który w ogóle o współczesności nie mówił, zatrzymał się na czasach powojennych. Co nieco o pracy w teatrze dowiedziałam się z wywiadu-rzeki z Piotrem Fronczewskim. Jak widać w tym małżeństwie to pani Magda potrafiła z uśmiechem mówić o codzienności, o uczuciach, o wspomnieniach.
Wspomnienia pani Magdaleny są prywatne, ale jednocześnie są uniwersalne, bo dotyczą tej Polski, która minęła wraz z 89 rokiem. Autorka wspomina różne przedmioty dobrze znane w PRLu, np. siatkę, perfumy 'Być może' itd. Mówi też o tym, co w tamtych czasach było dobrego, czym styl życia się różnił od tego teraz, co zabrała nam nowoczesność, że na przykład zabrała dzieciom wspólne zabawy na podwórku, że odizolowała wszystkich od wszystkich, że wprowadziła stylistów zamiast wymyślanie ubrań i przerabianie ich. Ale że pozwoliła na zwiedzanie świata, na wycieczki i otwarcie na zewnątrz.
I chyba pani Zawadzka jest taką aktorką, taką kobietą, która zawsze jest sobą. Jest znana wszystkim Polakom, jest słynna, a jednocześnie uosabia w sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską, pogodę ducha i pogodne wdowieństwo... Bo chyba wszyscy stawiali Ją sobie za przykład kogoś, kto potrafi pogodzić i życie, i rodzinę, i karierę. Z tej książki wyłoniła się też kobieta z wielką gracją, czarem osobistym i potrafiąca cieszyć się pięknem świata, ale z umiarem i z klasą.
Bardzo fajna książka na wakacje.

Moja ocena:

Data przeczytania: 2017-06-25
× 10 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Moje szczęśliwe wyspy
Moje szczęśliwe wyspy
Magdalena Zawadzka
7.7/10

Tytułowe "szczęśliwe wyspy" to nie tylko wyspy na całej kuli ziemskiej, które Magdalena Zawadzka - pełna pasji podróżniczka - odwiedzała. Wyspy szczęścia to bezpieczne przystanie, wspomnienia, chwile ...

Komentarze
Moje szczęśliwe wyspy
Moje szczęśliwe wyspy
Magdalena Zawadzka
7.7/10
Tytułowe "szczęśliwe wyspy" to nie tylko wyspy na całej kuli ziemskiej, które Magdalena Zawadzka - pełna pasji podróżniczka - odwiedzała. Wyspy szczęścia to bezpieczne przystanie, wspomnienia, chwile ...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Pozostałe recenzje @Renax

Hipnoza w terapii, czyli hipnoterapia dla odważnych
Kiedy na hipnozę?

Autorka napisała książkę o tym dla kogo hipnoterapia będzie skuteczna. W ośmiu rozdziałach opisuje różne " typy pacjentów" w zależności od problemu, jaki ich gnębi. Jest...

Recenzja książki Hipnoza w terapii, czyli hipnoterapia dla odważnych
Bibliotekarki
Praca bokiem wychodzi

W mojej opinii to świetna książka o pracy w Polsce. Tutaj miejscem pracy jest niby łącząca spokój i jako takie oczytanie biblioteka. Aplikująca do tej pracy Żywia chcę p...

Recenzja książki Bibliotekarki

Nowe recenzje

Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu
Tik-tak, tik-tak
@Chassefierre:

,,Samotnie przeciwko ciemności'' jest chyba najtrudniejszą i zarazem najładniejszą książką z całej serii, choć to ostat...

Recenzja książki Samotnie przeciwko ciemności. Zniweczenie triumfu lodu
Miałeś już nigdy nie wrócić
Współpraca barterowa
@andzelikakl...:

🅡🅔🅒🅔🅝🅩🅙🅐 ▪️Ta historia przedstawia obraz miłości matki do dziecka. Jej bezwarunkowa miłość pokazuje, że jest najważniej...

Recenzja książki Miałeś już nigdy nie wrócić
Hotel w Zakopanem
"Nowe Zakopane" i Agrafka...
@maciejek7:

Do sięgnięcia po książkę „Hotel w Zakopanem” autorstwa Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego skusiła mnie piękna zimo...

Recenzja książki Hotel w Zakopanem
© 2007 - 2025 nakanapie.pl