La Bestia recenzja

„Kolumbia to trudny kraj...”

Autor: @zaczytana.archiwistka ·2 minuty
2023-06-06
Skomentuj
4 Polubienia
„La Bestia” była moją kolejną stycznością z twórczością Przemysława Piotrowskiego, którego twórczość cenię sobie coraz bardziej. Tym razem autor przybliżył mi postać mężczyzny, o którego istnieniu nie miałam wcześniej pojęcia. Mowa tutaj o Luisie Alberto Gravito Cubillos - potworze, który ma na rękach krew wielu niewinnych dzieci...

”Luis Alfredo Garavito Cubillos to najstraszniejszy i najokrutniejszy seryjny morderca w historii świata. Pewnie teraz drapiecie się po głowie i mogę się założyć, że wielu z Was po raz pierwszy widzi to nazwisko. Na pewno słyszeliście jednak o Tedzie Bundym, Jeffreyu Dahmerze czy Johnie Waynie Gacym. To o nich piszą książki i robią filmy, ale nawet wszyscy oni razem wzięci wydają się zaledwie niesfornymi łobuzami przy „Bestii z Génovy”. Garavito to sadysta i pedofil oskarżony, a następnie skazany za zabicie 138 dzieci, choć niektóre szacunki sugerują, że ofiar mogło być nawet 600! Do dziś na terenie Kolumbii, Ekwadoru i Wenezueli odnajdywane są szczątki, które wiąże się z jego zbrodniczą działalnością.
Mówi się, że to życie pisze najstraszniejsze scenariusze. I najbardziej niewiarygodne. Trudno się nie zgodzić, bo tak się składa, że „Bestii” właśnie kończy się wyrok. I niewykluczone, że gdy czytacie te słowa, Luis Garavito znów jest wśród nas.
Oto jego historia...”

Ogólnie przeczytałam ten tytuł kilka dni temu i do tej pory mam problemy ze snem. Po prostu nie potrafię rozchodzić tego, czego się dzięki tej lekturze dowiedziałam. Nie potrafię uwierzyć jakim potworem (inaczej go niestety nie nazwę) trzeba być, by dokonać takich czynów, a najgorsze jest to, że niedługo może on wyjść na wolność...

Przyznam, że sam początek tej powieści był dla mnie sporym wyzwaniem. Przeplatające się elementy reportażu oraz powieści fabularnej były dla mnie trudnym orzechem do zgryzienia, jednak później, po jakiś 50 stronach przywykłam do tego „stylu” i dalsza lektura stała się już tylko „przyjemnością” (jeśli tak można powiedzieć).

Pragnę pochwalić autora za ogromny research, którego dokonał, by napisać tę powieść. Jestem zaskoczona, jak dobrze udało mu się przybliżyć, postać mordercy oraz obraz Kolumbii - państwa, w którym przemoc oraz łamanie prawa jest na porządku dziennym...

Nie tylko sprawne pióro autora spowodowało moje ciarki, ale również postać mordercy, pedofila, który tak perfidnie wykorzystał dzieci do swoich cielesnych potrzeb, a później tak bestialsko pozbywał się ich ciał, jakby były nieznaczącym śmieciem. Wybaczcie za słowa, ale nie potrafię przejść obojętnie obok jego czynów, po prostu nie mieści mi się to w głowie.

Czy książkę polecam? Powiem tak - czytasz ten tytuł na własną odpowiedzialność! „La Bestia” to pozycja, która łączy w sobie elementy reportażu oraz fikcji literackiej, dlatego zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim taki zabieg może się spodobać. Po drugie jest to książka dla czytelników o mocnych nerwach. Znajdziecie tutaj nie tylko brutalne opisy zbrodni, ale również postać mordercy, którego czyny niejeden raz Was zaskoczą.



Moja ocena:

× 4 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
La Bestia
La Bestia
Przemysław Piotrowski
8.5/10

Kolumbia to trudny kraj. Chciałbym, abyście to zrozumieli już na samym początku, zanim jeszcze zabierzecie się do czytania. Byłem tam, doświadczyłem jej, odczułem na własnej skórze. Można powiedzi...

Komentarze
La Bestia
La Bestia
Przemysław Piotrowski
8.5/10
Kolumbia to trudny kraj. Chciałbym, abyście to zrozumieli już na samym początku, zanim jeszcze zabierzecie się do czytania. Byłem tam, doświadczyłem jej, odczułem na własnej skórze. Można powiedzi...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Do tej pory myślałam, że już poznałam największych i najbrutalniejszych przestępców na świecie, ale się myliłam i to bardzo. Po tej książce, gdy ją przeczytacie, na Kolumbię będziecie patrzeć już z i...

@ksiazka_ukryta_w_puszczy @ksiazka_ukryta_w_puszczy

Nie potrafię zdefiniować gatunku, do którego można zakwalifikować tę książkę. Nie jest to ani reportaż, ani biografia "Bestii z Génovy", ani kryminał, ani powieść z gatunku true crime. Z tego właśnie...

@Logana @Logana

Pozostałe recenzje @zaczytana.archiw...

Twarda sztuka
Apokalipsa, przetrwanie i… miłosny trójkąt w świecie chaosu!

Nowa rzeczywistość, nowe zasady Lia McLaren przetrwała piekło, które złamałoby większość ludzi. Została brutalnie potraktowana przez oprawców, ale jej wola przetrwani...

Recenzja książki Twarda sztuka
Stella. Pragnienie wolności
Mroczny thriller o kobiecie, która nie cofnie się przed niczym, by odzyskać wolność

Czy seryjna morderczyni może kochać? Czy w ogóle może być wolna? Stella Skalska jest bestią uwięzioną w klatce. Zakład psychiatryczny to jej cela, a lekarze i strażni...

Recenzja książki Stella. Pragnienie wolności

Nowe recenzje

Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
Nawiedzony dom na wzgórzu
Czy taki nawiedzony?
@patrycja.lu...:

"Nawiedzony dom na wzgórzu" przenosi nas do mrocznej, owianej złą sławą posiadłości, gdzie doktor Montague - znawca oku...

Recenzja książki Nawiedzony dom na wzgórzu
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Zamek
@patrycja.lu...:

Merricat Blackwood wraz z siostrą Constance i stryjem Julianem zamieszkują rodzinną posiadłość. Ich codzienność naznacz...

Recenzja książki Zawsze mieszkałyśmy w zamku
© 2007 - 2025 nakanapie.pl