"Czarne koty" to debiut Edgara Hryniewickiego. Książka została wydana przez wydawnictwo NOVAE RES.
"W czasach spisków, zdrad i chwiejnych sojuszy zacierają się granice między dobrem i złem."
Mins marzy o dokonaniu wielkich rzeczy i wyróżnieniu się spośród rówieśników. Pewnego dnia dostaje szansę na inne życie, lepsze, a może gorsze? Nie mnie to oceniać, jednak przez jedną kradzież cały jego żywot się zmienia. Zostaje on przyjęty do tajnej organizacji, która ma na celu uratowanie miasta Thornis. Czy Mins wybrał dobrą drogę? Czy odróżni przyjaciół od wrogów, dobro od zła? Tego Wam nie zdradzę, jednak zachęcam do przeczytania książki a dowiecie się sami.
"Mądrzy ludzie myślą, a głupi giną w nieświadomości."
Dlaczego warto przeczytać tę książkę? Bardzo oryginalny pomysł na fabułę, realizacja też niczego sobie. Ładny styl pisania. Dialogi i opisy podpowiadają nam, w którym roku dzieję się akcja (warto zaznaczyć, że jest to rok 703). Wrócę jeszcze do opisów, które są bogate, dzięki czemu czytelnik może sobie wyobrazić sobie cały świat, który w moim odczuciu jest bardzo dobrze zbudowany przez autora. Bohaterowie mają charakter, są obłędnie wykreowani.
"Jako skromny człowiek wolałbym raczej rozwijać swe wnętrze, zdobywać wiedzę i posiąść mądrość wielkich przodków."
Według mnie trochę za mało rozwinięty był wątek czworo-boga. Dużo się o nim wspominało, ale zawsze czułam niedosyt. Według mnie ta wiara ma duży potencjał i autor mógłby rozwinąć ten wątek, ale kto wie... może w kolejnych tomach dowiem się więcej.
Bardzo interesującą postaciom jest ciotka Doria, ma swój charakter. Z jednej strony ostra i rygorystyczna, a z drugiej wrażliwa i uczuciowa. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach będzie jej więcej.
"W moim życiu nie ma miejsca na przypadki. Każdy ruch jest zaplanowany i poprzedzony wnikliwą analizą."
"Czarne koty" to lektura z niezwykle ładną okładkę. Jest prosta, a jednocześnie piękna. Książka jest dobrze wykonana, jednak trochę waży, co wprowadza dyskomfort w czytaniu. Mnie po pewnym czasie najzwyczajniej w świece bolała ręka, jestem w stanie zrozumieć, że tom ma dużo stron i to nieuniknione, że jest ciężka. Jednak sądzę, że mogłaby być odrobinę lżejsza.
"W pojedynkę niewiele, jednakże w kupie drzemie ogromna siła. Każdy dokładając swoje ziarenko, przyczyni się do powstania kopca."
Tutaj nic nie dzieje się bez przyczyny. Każda postać, którą poznajemy prędzej czy później będzie miała jakieś znaczenie dla całości.
"Co za paradoks- wszyscy najwięcej czasu poświęcają temu, co nigdy nie odwzajemni ich adoracji."