Coś jakby magia recenzja

Coś jakby magia

Autor: @a.buchmiet ·1 minuta
2025-01-12
Skomentuj
1 Polubienie
Jeśli lubicie historie, która połączy codzienność z odrobiną magii i wielką przygodą, to „Coś jakby magia” autorstwa Emmy Millis będzie strzałem w dziesiątkę! 💫

Aurelia to siedemnastoletnia dziewczyna, która na co dzień zmaga się z trudami pracy w piekarni pani Basil. Mimo tego, że atmosfera w piekarni nie jest dobra to praca daje dziewczynie poczucie stabilności, które ceni ponad wszystko. Jednak los ma wobec niej inne plany! Pewnego dnia w piekarni pojawia się tajemnicza Iliana, dzierżąca sakiewkę z magicznymi kamieniami. Od tej chwili życie Aurelii staje na głowie.
W krainie, gdzie magia niemal zanikła, Aurelia odkrywa, że posiada niezwykły dar – potrafi posługiwać się kamieniami poszukiwaczy. To umiejętność, która wciąga ją w wir zdarzeń, w tym misję ratunkową w Borze, pełnym niebezpieczeństw i… przygód. A co, jeśli na końcu tej drogi czeka czarujący książę Markot? Jego nietuzinkowy charakter i tajemnice sprawiają, że serce Aurelii bije szybciej i powrót do stabilnego życia w piekarni wydaje się coraz mniej prawdopodobny.

Emma Millis stworzyła pełen kolorów świat, w którym magia, zapomniane legendy i odrobina humoru tworzą niepowtarzalną mieszankę. Wraz z bohaterką przemierzamy niesamowite miejsca, poznajemy intrygujące postacie i mierzymy się z pytaniem, czy serce zawsze powinno wygrywać nad rozsądkiem?

„Coś jakby magia” to idealna lektura dla młodzieży, która szuka odskoczni od codzienności i pragnie zanurzyć się w świecie pełnym niezwykłości. To także książka o odwadze, odkrywaniu siebie i trudnych wyborach – uniwersalne przesłanie, które poruszy każdego.

Czy Aurelia wybierze stabilne życie w piekarni, czy może pozwoli sobie na marzenia i miłość? Odpowiedź znajdziecie w tej pełnej magii powieści! 💖✨

Dziękuję Wydawnictwu Must Read za egzemplarz do recenzji ❤️

"Klęczę na błotnistym podłożu, wśród otaczającej zieleni drzew oraz szumu wiatru i śpiewu ptaków. W skupieniu kreślę na glebie krąg z wciąż tak dobrze znanymi mi symbolami. Wysypuję z atłasowego woreczka trzy kamienie i przypatruję im się z uwagą, czując, jak magia wzbiera się w moich żyłach. Zamykam oczy i przywołuję w myślach jego postać. Nagle czas jakby się zatrzymał."

Moja ocena:

× 1 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Coś jakby magia
Coś jakby magia
Emma Mills
7/10

Rozkoszna jak chrupiąca skórka świeżutkiego chleba, romantyczna jak zapach puszystych bułeczek, ciepła, optymistyczna historia o podążaniu za marzeniami, prawdziwej przyjaźni i miłości. Zaspokoi twój...

Komentarze
Coś jakby magia
Coś jakby magia
Emma Mills
7/10
Rozkoszna jak chrupiąca skórka świeżutkiego chleba, romantyczna jak zapach puszystych bułeczek, ciepła, optymistyczna historia o podążaniu za marzeniami, prawdziwej przyjaźni i miłości. Zaspokoi twój...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Twórczość Emmy Mills jest mi już trochę znana. Przeczytałam trzy książki tej autorki i wszystkie trzy bardzo przypadły mi do gustu, lecz ta opowieść jest troszkę inna. Przede wszystkim jest to pierws...

@Bookallia @Bookallia

"Wnętrze płaszcza skrywało kilkanaście kieszeni wszytych w podszewkę. Aurelia sięgnęła do jednej z nich i ze zdziwieniem odkryła, że jest obszerniejsza, niż przypuszczała, bo jej ręka schowała się w ...

@xbooklikex @xbooklikex

Pozostałe recenzje @a.buchmiet

Tam, gdzie czeka spokój
Tam, gdzie czeka spokój

Miałaś kiedyś ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?⛰️ Katarzyna Fiołek w swojej powieści "Tam, gdzie czeka spokój" zabiera czytelników w niezwykłą podróż do k...

Recenzja książki Tam, gdzie czeka spokój
Do jutra w Amsterdamie
"Do jutra w Amsterdamie" – opowieść, która zostaje w sercu

Czasem jest tak, że jedna, szybko podjęta decyzja może zmienić całe nasze życie. Tak właśnie dzieje się w powieści „Do jutra w Amsterdamie” Agnieszki Zakrzewskiej, w któ...

Recenzja książki Do jutra w Amsterdamie

Nowe recenzje

Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
Nawiedzony dom na wzgórzu
Czy taki nawiedzony?
@patrycja.lu...:

"Nawiedzony dom na wzgórzu" przenosi nas do mrocznej, owianej złą sławą posiadłości, gdzie doktor Montague - znawca oku...

Recenzja książki Nawiedzony dom na wzgórzu
Zawsze mieszkałyśmy w zamku
Zamek
@patrycja.lu...:

Merricat Blackwood wraz z siostrą Constance i stryjem Julianem zamieszkują rodzinną posiadłość. Ich codzienność naznacz...

Recenzja książki Zawsze mieszkałyśmy w zamku
© 2007 - 2025 nakanapie.pl