Zaginiona apteka recenzja

Aptekarz zawsze doradzi...

Autor: @jorja ·2 minuty
2024-07-15
3 komentarze
28 Polubień
Primum non nocere „po pierwsze nie szkodzić”, ta zasada związana z etyką zawodową jest stara jak świat, ale co jeśli przez zaszkodzenie jednej osobie drugiej uratuje się zdrowie, a nawet i życie uwalniając od potwora w ludzkiej skórze?

W XVIII wiecznym ponurym Londynie tajemnicza Nella pomaga kobietom w potrzebie. W różnorakiej potrzebie... Ze względów bezpieczeństwa jej apteka była dobrze ukryta. Jednak wystarczył jeden błąd, by przyszłość apteki i pracującej w niej dziewczyny stanęły pod znakiem zapytania.
Dwieście lat później Carolina spędza rocznicę ślubu w Londynie. Z powodu problemów małżeńskich w podróż wybrała się sama. Niespodziewanie natrafia na stary flakon z zagadkowym grawerem, który naprowadził ją na ślad XVIII aptekarki i serię tajemniczych zgonów. Jako niedoszła historyczka chwyciła trop niczym pies gończy.
Co z tego wyniknie?

„Dla mnie urok historii tkwił w szczegółach życia przed wiekami, w przemilczanych tajemnicach zwyczajnych ludzi”.

W Zaginionej aptece akcja przebiegała dwutorowo. Podążaliśmy śladami bohaterek i kluczyliśmy mrocznymi zaułkami XVIII Londynu, by w kolejnym rozdziale spacerować nad Tamizą w towarzystwie Caroline w czasach współczesnych.
Sarah Penner stworzyła powieść obyczajową, którą z przyjemnością się czyta. Tajemnica życia i śmierci aptekarki sprzed ponad 200 lat, skomplikowane relacje małżeńskie, przyjaźń, elementy nadprzyrodzone, ziołolecznictwo, to tylko niektóre atuty przedstawionej historii.

Podobały mi się odniesienia do leków, które we wprawnych rękach są śmiertelne. Aż do połowy XIX wieku pierwsi toksykolodzy nie potrafili udowodnić, że w zwłokach znajdowała się substancja, która przyczyniła się do przedwczesnego odejścia z łez padołu. Najczęściej trucizny używały kobiety: maltretowane żony, zazdrosne kochanki, poniżane służące. Przyczyny tak jak i obecnie były prozaiczne: zazdrość, gniew, spadek, bieda itp.

„Wszystko, co dostanie się do ciała, coś z niego usuwa, wywołuje jakąś reakcję albo ją tłumi”.

To była historia o silnych kobietach i jednocześnie przypomnienie, że trzeba zawsze dążyć do spełnienia najskrytszych marzeń, do samorealizacji, a nie podejmować decyzje zgodne z oczekiwaniami innych ludzi. Pamiętajmy, że żyjemy przede wszystkim dla siebie dopiero potem dla otoczenia, a im bardziej jesteśmy szczęśliwi i czujemy się spełnieni, tym częściej będziemy zwracać uwagę na innych i będziemy bardziej wrażliwi na ich potrzeby.

Na końcu książki znalazły się przepisy, jeden z nich szczególnie mnie zainteresował.
Maślane ciasteczka z rozmarynem

- gałązka świeżego rozmarynu

- 1, 5 filiżanki solonego masła

- 2/3 filiżanki cukru

- 2 i ¾ filiżanki zwykłej mąki

Rozmaryn posiekać, masło rozpuścić i wymieszać z cukrem, dodać mąkę i wymieszać na jednolitą masę. Z ciasta formować kulki o średnicy 2 cm i delikatnie rozgnieść na 1 cm. Wstawić do lodówki na 1-2 godziny. Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, piekarnik rozgrzać do 190 stopni, piec maksymalnie 10-12 minut do uzyskania złotego koloru.
Podana proporcja idealna na 40 ciasteczek.

Według Autorki są to pikantne, acz słodkie i absolutnie niegroźne herbatniki. Ktoś się odważy wypróbować?

Moja ocena:

Data przeczytania: 2024-07-12
× 28 Polub, jeżeli recenzja Ci się spodobała!

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki
Zaginiona apteka
Zaginiona apteka
Sarah Penner
6.3/10

Zapomniana historia... Życie wśród trucizn i zemsty... Witajcie w zaginionej aptece! Ukryta pośród zaułków osiemnastowiecznego Londynu tajemna apteka obsługuje niezwykłą klientelę. W całym mieście m...

Komentarze
@agnieszkamts
@agnieszkamts · 9 miesięcy temu
Składniki nie brzmią niebezpiecznie ;-) ciekawe w smaku, z rozmarynem ciastek nie miałam okazji spróbować :-)
× 2
@Asamitt
@Asamitt · 8 miesięcy temu
A tam przepis na ciasteczka z rozmarynem... Ale rozumiem, wolisz nie zdradzać pikanterii 😁
× 1
@jorja
@jorja · 8 miesięcy temu
Właśnie ;)
@jatymyoni
@jatymyoni · 9 miesięcy temu
Solone masło kojarzy mi się ze stanem wojennym.
× 1
@jorja
@jorja · 9 miesięcy temu
Mnie z wakacjami na wsi. Babcia robiła mi taki lanczyk lub zsiadłe mleko.
× 1
Zaginiona apteka
Zaginiona apteka
Sarah Penner
6.3/10
Zapomniana historia... Życie wśród trucizn i zemsty... Witajcie w zaginionej aptece! Ukryta pośród zaułków osiemnastowiecznego Londynu tajemna apteka obsługuje niezwykłą klientelę. W całym mieście m...

Gdzie kupić

Księgarnie internetowe
Sprawdzam dostępność...
Ogłoszenia
Dodaj ogłoszenie
2 osoby szukają tej książki

Zobacz inne recenzje

Czym jest zdrada, co przeżywa zdradzona, oszukana kobieta? Do czego może posunąć się zdradzona kobieta? Wokół odpowiedzi na te pytania toczy się akcja Zaginionej apteki. Caroline Percewell wybiera si...

@emol @emol

„Zaginiona apteka” Sarah Penner to książka, po którą nie mogłam nie sięgnąć. Jako farmaceutka nie przeszłam obojętnie obok takiego tytułu. Zapomniana historia... Życie wśród trucizn i zemsty... Brzmi...

@fascynacja_ksiazka @fascynacja_ksiazka

Pozostałe recenzje @jorja

Magia kotów. Wydanie drugie.
Ach te Mruczki...

„Starałam się zebrać ugruntowane przez wieki w różnych krajach i religiach przekonania na temat kotów. Tropiłam je w porzekadłach, przysłowiach i zabobonach, które towar...

Recenzja książki Magia kotów. Wydanie drugie.
Simona
Simona - Królowa Puszczy

„Nie można o niej napisać inaczej niż tak, jak żyła: z nerwem i dyscypliną, po żołniersku, bez pieszczot”. Zazdrość to paskudne uczucie. Potrafi co prawda motywować,...

Recenzja książki Simona

Nowe recenzje

Wschód słońca w dniu dożynek
Powrót do ukochanej serii
@patrycja.lu...:

"Wschód słońca w dniu dożynek" przenosi do Drugiego Ćwierćwiecza Poskromienia, w którym dwukrotnie więcej trybutów traf...

Recenzja książki Wschód słońca w dniu dożynek
Toń
Utonąć w czasie
@olilovesbooks2:

*współpraca reklamowa z Wydawnictwem Mięta* Kolejna cześć "Cyklu Wrocławskiego" szczerze mówiąc już się gubię, która c...

Recenzja książki Toń
Wezwanie Żmija
Na to wezwanie warto odpowiedzieć!
@patrycja.lu...:

"Wezwanie Żmija" to pierwszy tom cyklu "Dziedzictwo stróża Nawij". Poznajemy tu Wojmira, syna Żmija, który na co dzień ...

Recenzja książki Wezwanie Żmija
© 2007 - 2025 nakanapie.pl