"W prawdziwym życiu nie ma wersji reżyserskich (...) I czy tego chcemy, czy nie, zawsze ktoś obcy pierdoli nam scenariusz."
Nikodem Rand wypalony pisarz jadąc autem, zabiera autostopowiczkę, która prosi o podwózkę do Dunli, małej miejscowości w której każdy każdego zna, a cała społeczność jest zamknięta i ukrywa swoje tajemnice. Kiedy ta sama autostopowiczka zostaje znaleziona martwa w jeziorze, Nikodem postanawia zostać i chce się dowiedzieć co takiego się wydarzyło. Na miejscu przekonuje się, że wszystko mogło być ze sobą powiązane, a mieszkańcy ukrywają wielką tajemnicę związaną z Diabłem.
Biorąc do ręki kolejną książkę Cyryla Sonego bałam się że nie sprosta świetnej serii o prokuratorze Kroonie, który od początku mnie porwał. Jednak tym razem było dużo ciekawiej, mniej prawniczo, a główny bohater nie był nieskazitelny i bezbłędny. Był człowiekiem, który popełnia błędy, ale też nieustępliwy i dążący do celu. Nowa historia stworzona przez Autora była zaskakująca, bohaterowie bardzo wyraziści, a cała fabuła wciągnęła od początku. Historia osadzona w małej, tajemniczej miejscowości to strzał w dziesiątkę. Chociaż mniej prawdopodobne jest, że bohater spotyka swojego dobrego znajomego, to jednak wcale to nie przeszkadza podczas lektury.
Diabeł który się przewija w trakcie czytania jest bardzo dobrze wykreowany. Mamy do czynienia z jakąś zagadką, która na końcu jest fenomenalnie wytłumaczona, jednocześnie jest bardzo przerażająca, szczególnie jak dowiadujemy się motywów sprawcy. Myślę, że nie jednego czytelnika to zdziwiło.
Dlatego polecam serdecznie! Czytajcie!