[współpraca reklamowa wydawnictwojaguar]
Zabić Cień to pierwszy tom serii wypełnionej mrożącymi krew w żyłach wydarzeniami. Wbrew pozorom historia jest mroczna i na swój sposób zaskakująca. Wiem, że wielu z Was nie zwróci uwagi na tę książkę z powodu okładki, która ma vibe 2010' ale na pewno nie tego się spodziewacie gdy ja otworzycie i zacznie nie czytać.
Co znajdziecie w środku;
➽ narrację pierwszoosobową z dwóch perspektyw Kiary i Juda;
✖ historia toczy się głównie na jednym obszarze, choć główni bohaterowie wędrują;
➽ niespodziewane plot twisty z powodu tajemnicy, która próbujemy rozszyfrować;
✖ makabryczne sceny walki oraz stwory i sytuację z jakimi mierzą się bohaterowie;
➽ klątwa która dotyka wszystkich, ale tylko nieliczni znają jej konsekwencje;
✖ walka dobra ze złem przeplatana sprytem;
➽ trudne relacje rodzinne które oddziałują na charakter głównych bohaterów;
✖ bogowie + lekki wątek romantyczny.
"Odwaga to otwarcie drzwi swojej klatki i wzbicie się do lotu. Prawdziwa odwaga to spalenie klatki na popiół".
Zarówno Kiara jak i Jude nie mieli łatwego życia, a przez to przez cały czas uważali się wewnętrznie za potworów, za największe zło na tej ziemi. Każdy z nich został poddany niewyobrażalnej próbie i próbowało w jakimś stopniu załagodzić konsekwencje. Dzięki temu obserwujemy niby te same osoby ale z zupełnie różnym podejściem do życia. Dzięki temu ciągnie ich do siebie i w jakiś sposób leczą się nawzajem ze swoich blizn emocjonalnych.
Wzmianki przed każdym rozdziałem od przysłów, po listy bez adresatów czy nadawcy oraz różne wyrywki z historii bóstw tylko podkręcają zagadkę, która usilnie chcemy rozwiązać. Momentami podsuwane są też różne poszlaki, niektóre z nich, tylko mylą nasza ścieżkę dedukcji. Mimo wszystko krążąca tajemnica i dziwne przyciąganie między głównymi bohaterami oraz przeszłość tylko podkręca całą fabułę.
Akcja nie jest aż tak bardzo dynamiczna, mamy tu schemat drogi ale dzięki różnym sytuacjom jakie spotykają bohaterów trochę lepiej rozumiemy wykreowany świat i obserwujemy jak wpływa na innych. Nie jest to kolorowa powieść ze szczęśliwym zakończeniem, wielu bohaterów ginie ale to ostatni rozdział i epilog pozostawia nas z największym szoku.
Zabić cień to niezwykle emocjonująca wędrówka w poszukiwaniu akceptacji nie tylko siebie ale i przez innych, a przy tym odnalezieniu ludzi którzy dosłownie skoczą za nas w ogień. Dla których będziemy wszystkim. Życie bez słońca wydaje się pozbawione sensu, ale w tej historii pokazuje że warto mieć nadzieję do końca, zwłaszcza gdy ludzie wydają się okrutni. Książka bardzo mi się podobała, nie spodziewałam się takich zwrotów akcji, choć miałam kilka teorii spiskowych. Niektóre sceny walki czytałam z zapartym tchem i na pewno będę czekać z niecierpliwością na kolejny tom ❤❤❤.