Jak zaczyna się powieść „Sąsiadka kapitana Kotowicza”, której autorka (autor?) kryje się pod tajemniczym pseudonimem Klara S. Meralda. Tytułowego kapitana Milicji Obywatelskiej znamy już z wcześniejszej powieści tej samej autorki, noszącej tytuł „Klara i jubiler”. Wtedy kapitan Kotowicz był jeszcze kawalerem, który dopiero raczył zauważyć zakochaną w nim młodziutką Irenkę, sekretarkę z wydziału, w którym pracował. W powieści, o której mowa w tym szkicu, kapitan jest już świeżo upieczonym małżonkiem Irenki i niedawno zamieszkał w nowym mieszkaniu, które otrzymał w wyniku jakichś bardzo skomplikowanych zamian. Razem z kapitanem i jego żoną mieszka ciotka Irenki oraz suczka Florka, córka Klary ze wspomnianej już wcześniejszej powieści.
Pojawienie się sąsiadki, kobiety nie tylko pięknej, ale i zamożnej (jest współwłaścicielką firmy produkującej kosmetyki), rozpoczyna serię kłopotów. Irenka staje się zazdrosna, bo licho wie, o co damie mieszkającej piętro wyżej tak naprawdę chodzi. A ciotka, która już wie wszystko o sąsiadach, przestrzega: tajemnicza sąsiadka nie jest porządną i godną zaufania osobą! Pojawia się w domu i znika w różnych godzinach, mieszka z nią sporo młodszy od niej chłopak, w dodatku przychodzi do niej masażystka! Mało tego, sąsiadka ma luksusowy samochód i zagraniczne ciuchy. Nie, to nie może być porządna kobieta, która utrzymuje się z uczciwej pracy!