W drugiej połowie dekady lat 50-tych XX w., po gomułkowskiej odwilży październikowej, powstała trylogia całkowicie różna od najpopularniejszego trójksięgu w polskiej literaturze. Czytelnik w tamtym okresie wciąż mógł krzepić swoje serce sienkiewiczowskim eposem o przygodach Zagłoby i „Małego Rycerza” mając świeżo w pamięci hekatombę II Wojny Świat... Recenzja książki Opowieść o korsarzu Janie Martenie