Cytaty z książki "Na tropach Smętka"

Dodaj nowy cytat
Wszystko zaczęło się od kajaka.
Co wiosna, ledwo puszczą wody, zjawiają się na stole mapy. I zanim krokusy rozkwitną w ogródku, już na rozrzuconych papierach wyobraźnia nasza rozkwieca pachnące łęgi nadbrzeżne. Myślimy o rzeczułkach wąskich, którymi sunąć będziemy - tak wąskich, że pióro wiosła o brzegi uderza...
Zwie się ona - Prusy. To tu, między deltą Wisły i Niemna a Pojezierzem Pruskim i ścianą lasów, w ciągu długich wieków przedhistorycznych wyrobiła się rasa ludzka, bardzo odrębna i odporna, która przetrwała do naszych czasów.
Lud ten - z różnych szczepów złożony - zasiadł się mocno w lasach i bagnach. Od południa, od Morza Śródziemnego, biła o ten ich kraj ciepła fala chrystianizmu.
Nie masz smutniejszej ziemi niż białostocka. Pola jej kwitną jak i nasze, rzeki jej błyszczą jak i nasze, drzewa jej szumią jak u nas, ale ludzie jej, ludzie mają na twarzach tragiczne, stężałe maski.
I kiedy pociąg odprawia swoje śmieszne ekiwoki cłowe (a trawa ucieka w niecierpliwą szmaragdowość), podziwiam pierwsze dzieło Smętka - ile pustki człowiek potrafi zrobić w życiu.
Do Prus Wschodnich wjeżdżamy starą bramą wpadową i wypadową; od Polski jedno jest takie wejście do tego kraju tu, na jego wschodzie, na dawnej ziemi Jadźwingów, i jeden jak najdalej ku Wiśle, ku Drwęcy, na Działdów-Olsztyn - szlak, którym dążył Jagiełło pod Grunwald.
W starych gadkach mazurskich stale powtarza się motyw przeszkód, które wyczyniają jakieś obce potwory w drodze do celu.
Teraz ruszamy w głąb kraju. Przelatujemy wielkie, zielone obszary Puszczy Piskiej (Jańsborskiej). Będziemy nią spływać, ale obecnie musimy dostać się do Szczytna, gdzie nas czeka zamówiony w fabryce niemieckiej motorek.
© 2007 - 2025 nakanapie.pl