„Kliner” Adama Dzierżek to mroczna podróż w głąb ludzkiej duszy. Autor w swojej powieści zabiera nas w pełną napięcia podróż, w której granice moralności zacierają się, a ludzka psychika zostaje wystawiona na najtrudniejsze próby. Główny bohater, tytułowy „Kliner”, to postać, która na długo pozostanie w pamięci czytelników. Jego życie to nieustanna ucieczka i walka o przetrwanie w brutalnym świecie, gdzie śmierć czai się na każdym kroku. Nigdy nie używa prawdziwych danych, a jego praca polega na sprzątaniu. To nie jest spojler, ale to, co czeka na was w środku, jest z pewnością przeznaczone tylko dla osób o mocnych nerwach.
Kliner to człowiek, który sprząta to, czego nikt inny nie chce dotykać – krew, łzy i brudne sekrety mafii. Jego egzystencja opiera się na trzech zasadach: żadnych pytań, żadnych więzi, żadnych błędów. Te reguły pozwalają mu przetrwać w świecie, gdzie zaufanie jest towarem deficytowym, a lojalność ma swoją cenę. Autor z niezwykłą precyzją kreśli portret człowieka balansującego na granicy dobra i zła. Kliner nie jest typowym bohaterem literackim – to postać pełna sprzeczności, uwikłana w sieć własnych demonów. Jego przeszłość owiana jest tajemnicą, a teraźniejszość to nieustanna walka o zachowanie resztek człowieczeństwa w świecie, który dawno je utracił. Uprzedzam, że niektóre sceny są naprawdę mocne, nie tylko ze względu na brutalny opis, ale także, dlatego, że uświadamiasz sobie, iż świat mafijny, w którym liczy się pieniądz, nie zna granic w traktowaniu drugiego człowieka. Nie ma litości dla nikogo. Ci, którzy już czytali, wiedzą, o jakie sceny mi chodzi.
Autor z niezwykłą wnikliwością przedstawia brutalny świat mafijnych porachunków, gdzie przemoc i zdrada są na porządku dziennym. Autor nie oszczędza detali, ukazując okrucieństwo i bezwzględność świata przestępczego. Jednak książka to nie tylko powieść sensacyjna. To przede wszystkim próba wytrzymałości ludzkiej psychiki, analiza granic moralności i poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, czy w świecie pełnym zła można zachować resztki człowieczeństwa. Uświadamiasz sobie, że jeśli wejdziesz w ten świat, to już z niego nie wyjedziesz, chyba że w worku, wieziony do krematorium.
Powieść porusza uniwersalne tematy, takie jak samotność, wyobcowanie i poszukiwanie sensu życia. Kliner, mimo swojej mrocznej profesji, jest postacią tragiczną, która pragnie odnaleźć swoje miejsce w świecie. Jego historia to opowieść o człowieku, który stara się wyrwać z labiryntu zła, w którym się znalazł.
To mroczna, ale zarazem fascynująca podróż w głąb ludzkiej duszy, która pozostawia czytelnika z poczuciem niepokoju i zadumy. Co jeśli wam przyszłoby robić coś takiego? Podczas lektury czułam się, jakbym oglądała film. Widziałam mieszkanie, w którym mieszkał nasz Kliner, widziałam ten bałagan, który sprzątał, ale jest jedno, czego nie chciałabym doświadczyć mowa o stracie. Przez tyle lat nie dopuszczasz do siebie nikogo, ale jeśli pojawi się ktoś, to przez ułamek sekundy masz wrażenie, że jednak…. No właśnie, tutaj zostawię was z tą niepewnością. To nie jest lektura przy kawie pod kocykiem, ale wstrząśnie wami dogłębnie.