BEZDECH, debiut od Anny Hebdy, opisany z perspektywy narratora, to dramat nasiąknięty bólem oraz dający czytelnikowi chwilę na refleksje.
Opowiada historię Kai, młodej wychowawczyni ośrodka, która musiała przejść przez swoje piekło by zrozumieć, że to wszystko co ją spotkało, dało jej siłę i pokazało, że wokół nas krążą anioły, które podnoszą nas gdy upadamy i nawet największa porażka nie oznacza przegranej. Książka daje więc nadzieję na lepsze jutro. Jest autentyczna, nie bije z niej sztucznością co uważam za wielki plus.
Dużo się tu działo. Czasami było melancholijnie, a czasami były momenty, gdy drżałam o losy bohaterki i z ciekawością przewracałam kartki by dowiedzieć się co zaraz nastąpi.
Niemniej, zaliczam BEZDECH do kategorii tych wartościowych powieści, gdzie odnajdziemy cząstkę siebie. Bardzo spodobała mi się postać Kai, która mimo bolesnej przeszłości pomaga młodym wychowankom z ośrodka szkolno-wychowawczego w pokonaniu ich demonów. Kaja została ukazana jako silna kobieta o wielkim sercu, która nie użala się nad sobą i daje siłę innym. Dzielna, czasami pyskata ale nie dała się nabierać czy oszukiwać. Nie była milutką dziewczyną w potrzebie, która kaja się by ktoś jej pomógł. Zamiast tego brała sprawy w swoje ręce i nie pozwalała by ją krzywdzono. Twardo stąpała po ziemi, co uważam bardzo wyróżnia tę postać. Utozsamiłam się z nią ze względu na jej przeczucia i intuicje, jakich doświadczała gdy czuła że zaraz nadejdzie coś złego. Zostało to w książce dobrze przedstawione i dodało jej wyjątkowości, aż monetami miałam ciarki.
Jest to jedna z tych powieści, która ma w sobie wartość. Porusza trudne tematy, główny to uzależnienia, przemoc czy patologie rodzinne. Samotność, strata bliskich czy walka z własnymi demonami. Nie brak tu refleksji nad sensem życia. Autorka ma lekkie pióro, pisze pięknie, poetycko. Możemy wyciągnąć z niej życiowe sentencje i cytaty, których znalazłam tu wiele.
Książka jest wartościowa i niesie dobre przesłanie, jednak jednym minusem dla mnie było to, że została szybko opowiedziana. Czasami chciałam zatrzymać się w danej chwili na dłużej by poznać lepiej otoczenie jednak zaraz mieliśmy przeskok w czasie.Jednak jeśli chciałam jej więcej, może świadczyć to tylko o tym, że debiut ten jest bardzo udany, a nawet lepszy od niejednej książki wydanej na rynku wydawniczym! 🩷Gratuluję autorce z całego serca i życzę dalszych sukcesów.