Turcja koniec XIX wieku. Młody Grek Stavros marzy o wyjeździe do Ameryki - owego edenu biednych i uciśnionych. Dąży do tego z żelazną konsekwencją, pobierając zarazem brutalne lekcje życia. Prostota języka i lakoniczny styl podkreślają jeszcze ładunek emocjonalny powieści. To proza oszczędna, ale tym bardziej poruszająca, wyraz tęsknoty za ojczyzną utraconą i ojczyzną upragnioną - wewnętrznego rozdarcia właściwego każdemu emigrantowi.