“Wanda kiedyś mi powiedziała, że nie zrozumiesz drugiego człowieka, dopóki nie włożysz jego butów, a przecież nie da się wrócić do miejsca, w którym się zaczęło, i odtworzyć tej drogi. Przecież obuwie jest już zniszczone, a noga, choć rozmiarem podobna, różni się od nogi jego właściciela. Ta podróż nigdy nie będzie taka sama, bo życie jest jak rzeka. Ilekroć wejdziemy do niej, będzie inna, bo ta woda, w której byliśmy, odpłynęła. ”
Nie możemy wybrać, z kim połączy nas pokrewieństwo, ale możemy zdecydować, kto będzie naszą rodziną Wraz ze śmiercią ukochanej opiekunki Wandy Wellington siedemnastoletnia Jane Miller traci ostatn...