“- Takie rzeczy się dzieją. Wystarczy
dwoje nagich ludzi i trochę alkoholu.
Nadawiczyński niespodziewanie się
roześmiał.
- Dokładnie tak. Właśnie tak było. Ani
ona nie kocha mnie, ani ja jej. Ale mamy
dziecko.
- Współczuję - powiedział Kruk,
- Dziękuję
- Współczuję dziecku.”