“Jestem już zmęczony Twoją analizą
Wracam do mieszkania i rozsiadam się w fotelu
Patrzę na półki, które uginają się pod ciężarem książek
Sączę radośnie kawę i nagle znowu cię czuję
Paskudne jąkanie myśli uderza w moją głowę
Nie wiem co to jest...”