Fran­cisz­ka po­win­na być za­do­wo­lo­na z pre­zen­tu uro­dzi­no­we­go. Zresz­tą w pew­nym wieku Bo­le­sław zro­zu­miał, że pre­zen­ty same w sobie nie są ważne – liczą się in­ten­cje. Był pe­wien, że matka za­wsze naj­bar­dziej cie­szy­ła się po pro­stu z pa­mię­ci i od­wie­dzin syna, a resz­ta sta­no­wi­ła tylko ich miłe uzu­peł­nie­nie.
Został dodany przez: @Malwi@Malwi
Pochodzi z książki:
Oćma
Oćma
Hanna S. Białys
8.1/10

Oćma to ciemność. Zamknij oczy, wytęż zmysły. Wiem, że się boisz, lecz to minie. Czasy współczesne, Żnin. Były dziennikarz przypadkiem jest świadkiem zbrodni, której nie potrafi nikomu udowo...

Komentarze

© 2007 - 2025 nakanapie.pl