Bar­dzo się cie­szę, tym bar­dziej, że wy­gra­łem dzię­ki temu sam ze sobą za­kład. — Co było na­gro­dą? – spy­tał Roz­łuc­ki, sia­da­jąc na krześ­le przed biur­kiem ko­le­gi. — Ekler­ka na dru­gie śnia­da­nie w na­szym szpi­tal­nym barku. Nor­mal­nie biorę jo­gurt. Muszę dbać o linię.
Został dodany przez: @Malwi@Malwi
Pochodzi z książki:
Niedobry pasterz
Niedobry pasterz
Przemysław Borkowski
6.3/10
Cykl: Zygmunt Rozłucki, tom 2

W podolsztyńskim lesie zostaje brutalnie zamordowana piętnastolatka. Ślady na ciele oraz ubraniach wskazują, że morderca jest wyjątkowo bezwzględny. Kiedy w kilka dni po odnalezieniu zwłok okoliczny p...

Komentarze

© 2007 - 2025 nakanapie.pl