“Miłość jest różna. Nie jest powiedziane, że kocha się tylko raz. To bujda. Każdego darzysz inną miłością i to jest piękne. Wybór zawsze jest trudny, ale w wypadku własnego szcześcia trzeba być samolubnym. ”
“Każdy z nas radzi sobie inaczej z emocjami. Miałaś prawo do złości. Nie dała ci ani jednego powodu do tego, żebyś jej żałowała. Nie umiała wywiązać się z podstawowego obowiązku, jakim jest wychowanie własnego dziecka (...) To była jej odpowiedzialność i nic jej nie usprawiedliwia.”
“Pragnę, żebyś w końcu postawiła siebie na pierwszym miejscu, nawet jeśli postąpisz samolubnie. Dopóki będziesz tylko uszczęśliwiać innych, sama nigdy nie będziesz szczęśliwa”
“Gdzieś w głębi serca czułam, że ma rację, ale i tak się zwodziłam. Wmawiałam sobie, że my jesteśmy ponad to, że miłość wystarczy i że dam radę tak żyć. Owen mnie kochał. Nie miałam co do tego wątpliwości, ale wiedziałam też, że taką samą miłością darzy armię.”
“Popatrzę, ale tylko przez sekundę. Dobra, może przez dwie. Przecież to nie grzech, prawda? To moje alter ego patrzy, bo ja wcale nie chcę tego robić. No dobra, może troszkę. Ale tylko tyci, odrobinę. Jestem zdrową kobietą, a przede mną stoi piękny mężczyzna, więc jestem usprawiedliwiona.”
“Wyglądałam tak jak się czułam. Od wyjazdu Owena każdy mój poranek wyglądał podobnie. Zero chęci do czegokolwiek, ale jakoś spinałam pośladki. Pracowałam, brałam nadgodziny, masakrowałam się treningami, a teraz do tego doszła jeszcze nauka hiszpańskiego. Ten schemat trwał już u mnie od czterech lat, z wyjątkiem dni, w których mój mężczyzna wracał do domu, wtedy byłam najszczęśliwsza.”
“Nieraz miałam ochotę poćwiartować ten przeklęty laptop, kiedy usłyszałam dźwięk zakończonego połączenia. Robiłam dobrą minę do złej gry. Starałam się nie pokazywać, jak bardzo mnie to wykańcza. Chciałam, żeby był tu ze mną, ale wiedziałam, że to niemożliwe.”
“W głowie liczyłam, ile powinnam przebiec dzisiaj kilometrów w ramach wieczornego treningu, żeby wyrzucić ten piekielny obraz z głowy. Kusił jak sam diabeł, a ja byłam jak te jego wojskowe miny. Jeden zły ruch i bum - eksplozja.”
“Przez jego stęsknione spojrzenie musiałam powstrzymywać łzy. Od dwóch tygodni nie rozmawialiśmy i gdy tylko go ujrzałam, moja twarz rozpromieniła się jak latarnia morska.”
“Żyję tak, jak większość ludzi może tylko pomarzyć. Z miejsca, w którym obecnie jestem, droga wiedzie albo na sam szczyt, albo w stronę urwiska. Na dole już byłem, tam nie wrócę.”
“Jak sama powiedziałaś, przypieczętowałem nasz los, gdy uderzyłem cię w nos. Tak miało być, a ja ufam swojej intuicji. Niczego nie żałuję. Dla ciebie powtórzyłbym to jeszcze.”
“Każdy jest na swój sposób pokręcony. I przede wszystkim niezdiagnozowany.”
“Lubię ludzi szczerych i autentycznych, a ty właśnie taka jesteś. Nie próbujesz mi się przypodobać.”
“Wkurzały mnie stereotypy o piłkarzach. Ja nie tylko miałem sprawne nogi, ale przede wszystkim mózg. Znałem poczucie własnej wartości, swoje słabe i mocne strony, i w pełni je akceptowałem.”
“Niebawem jej chłopakiem, ale jeszcze nie do końca zdaje sobie z tego sprawę. Nasza burzliwa historia właśnie się pisze.”
“Jeśli ADHD to definicja wściekłej osy, to tak, jestem nią. Właściwie to nie wiem, czemu byłam aż tak bojowo nastawiona, bo od początku zachowywał się wobec mnie w porządku, ale jak już zaczęłam, to musiałam to skończyć. Taka już byłam i kropka.”
“Tak właśnie powstaje nasza miłosna historia. Dlatego jeszcze raz bardzo cię przepraszam. Nie mogę od samego początku wyjść na dupka.”
“Określało się ich mianem kibica, ale jak dla mnie wstąpił w nich sam diabeł i na już potrzebowali egzorcysty, a później dla utrzymania efektów kilku terapii, najlepiej związanych z kosiarką spalinową.”
“Ciągle zastanawiałam się, co mam z nim zrobić, ale najpierw musiałam dowiedzieć się, dlaczego mnie zdradził. Innych myśli nawet nie próbowałam do siebie dopuszczać”
“Z każdej strony czyhało niebezpieczeństwo. Chciałabym zasypiać bez strachu, nie martwiąc się o kolejny dzień. Próbowałam o tym nie myśleć i po prostu żyć, ale to wciąż było trudne, kiedy na moich oczach umierali ludzie, których kochałam. Śmierć i pogrzeby to w naszej rodzinie codzienność”
“Czasami to, co znajduje się na powierzchni, nie zawsze tak samo wygląda pod nią. Nie wszystko jest takie, jakie widzimy. Czasami trzeba zajrzeć głębiej.”