“- Krzywdząc innych czujesz się dobrze?! (...)
- Czuję się dobrze, nie krzywdząc siebie. (...)”
“- Krzywdząc innych czujesz się dobrze?! (...)
- Czuję się dobrze, nie krzywdząc siebie. (...)”
“Czasami lepiej jest milczeć niż powiedzieć za dużo. Może dlatego przeważnie milczę. Ludzie lubią mówić, aczkolwiek najczęściej są to puste rzeczy.”
“Idealnie się dobraliście. Nie wiadomo, które gorsze.”
“Spełnianie oczekiwań innych to najgorsze z czym trzeba mierzyć się w życiu - wrócił do tematu - owszem czasami trzeba robić rzeczy wbrew sobie, ale to raczej kwestia poczucia obowiązku, czy trzymania się zasad, reguł, norm społecznych.”
“Nie jestem taka, jaką chcielibyście mnie widzieć. Ty, rodzice, znajomi. Sprawiliście, że czuję... że czuję się niewystarczająca.”
“To ty masz być szczęśliwa a nie inni. Jeśli nie potrafią Cię zaakceptować taką jaką jesteś, nie są odpowiednimi ludźmi w Twoim otoczeniu.”
“(...) największe brudy są zawsze tam, gdzie się ich nie spodziewamy.”
“Dziewczyny miały rację, Hamilton był przystojny, jednak kobieta nie czuła z nim więzi, nie było żadnego przyciągania, co zaczynało potęgowa jej niepokój. Podobał jej się (...). Tylko tyle.”
“(...) To ją najbardziej przerażało. Niewiedza o ludziach, z którymi obcowała. Niewiedza o mężczyźnie, z którym mieszkała, z którym miała dzielić życie.”
“(...) Abi zrozumiała, że pytanie dotyczy jej stanu oraz amnezji. Jedynym postępem było to, że coraz bardziej zaczynali ją irytować ludzie z jej otoczenia. Oczekiwania, wymagania, rosnące napięcie - to ostatnie czego potrzebowała. Ciągle czuła się skrępowana. Nieustannie miała opory przed pełnym otworzeniem się na tych ludzi.”
“Jedno wzięła za pewnik. Nie czuła się komfortowo w towarzystwie rodziców. Każdy czegoś od niej oczekiwał, a ona starała się spełnić ich wyobrażenia. Nie chciała nikogo skrzywdzić, przez co krzywdziła samą siebie.”
“Dam ci to, co chcesz, żebyś wreszcie był zadowolony z życia, ale jej ci nie oddam. Nie oddam ci kogoś, kogo kocham.”
“Abigail nie potrafiła sprecyzować, co takiego było w jego spojrzeniu, że tak silnie na nią działało. Przelewało się w nim zbyt dużo sprzecznych komunikatów, zbyt wiele niewiadomych, by jednoznacznie ocenić. Wiedziała jedno: jeśli kiedykolwiek się zakocha, chciałaby, żeby ten ktoś patrzył na nią w taki sposób, jak patrzy Zachary.”
“Przeszłość wróci i znajdzie nas prędzej czy później. Nawet nie będziemy wiedzieć, kiedy stanie się znowu naszą teraźniejszością i co najgorsze przyszłością.”
“Chcesz czy nie, jestem teraz twoją jedyną szansą na przeżycie. Twój wybór, ja albo śmierć...”
“Obaj jesteśmy jak ten skorpion. Stworzenie na pozór spokojne, ostrożne, wydaje się małe i nieszkodliwe. W rzeczywistości to śmiertelnie niebezpieczny drapieżnik. Budzi lęk, zastrasza, powoduje chęć ucieczki.”