Kiedyś czesciej chodziłem do biblioteki, ale ostatnio albo wynajdywałem coś u taty, albo pożyczałam od przyjaciółki, albo kupowałem. Przedwczoraj skończyła sie moja małąadwutygodniowa przerwa na czytanie, więc skoczyłem do miejskiej biblioteki i wypożyczyłem "malowany dom" Grishama xD