Stowarzyszenie
Co was ciekawi, o czym chcielibyście poczytać "na kanapie"? Jaka tematyka was porusza, jaka intryguje? Czego szukacie w książkach, a czego w artykułach?
Zapraszam do dyskusji😉
Ciepłownia
Ja przeczytałam kiedyś "Mgły Avalonu" 1160 stron. Na szczęście, jak na taką księgę📖, to była wyjątkowo lekka.
rzeka
Udanego tygodnia 😃
wolniejsze tempo życia
Ta druga to jest kontynuacja. Chciałabym zobaczyć ekranizację. Mógłby być z tego niezły film.
Jeśli chodzi o pkt. 2 - Biografie..., to muszą to być "postacie" wymienione w nawiasie, czy może to być także osoba że świata muzyki, jak np. "Mozart: portret geniusza" Norbert Elias?
Czy książka - "Moje smoki na dobre i złe" Jerzego Stuhra, spełnia kryteria 12 punktu?
Czy smok może być w liczbie mnogiej, że się tak wyrażę? 🤔
Ale i tak trzeba było wykonać dzialanie😉
Wow, to się nazywa wykaz😉
Na tę chwilę czekam na przesyłkę z drugim tomem, ale jeśli ta książka jest tak dobra jak o niej piszą, to nic tylko rozbijam skarbonkę i kupuje "Poszukiwaczy..."
A tak przy okazji czytałyście (czytaliście) książki Miłoszewskiego "Bezcenny" i "Kwesta ceny"? Tak sobie myślę, że to może podobny klimat. 🤔
A jak sobie radzcie z pkt. 11?
"Książka laureata nagrody Angelusa"
Tom Hanks
Może najpierw sam powinien przeczytać, jak powinien radzić sobie z krytyką. Cóż mogę powiedziec myślę, że ja sobie z tym radzę, choć wiadomo, że emocje zawsze jakieś są. 🙂
@Rudolfina, umiejętność przyjmowania krytyki i akceptacji odmiennego zdania - to sztuka. Nie każdy - niestety - umie ją opanować. Albo, zwyczajnie nie chce.
Barwy
Czasem trzeba z siebie coś "wyrzucić" - oczywiście kulturalnie. Więc, stwórzmy sobie Drodzy Kanapowcze właśnie tu takie miejsce.
Zacznę:
Na minus - użerałam się właśnie nad dodaniem recenzji na serwisie granice. pl. Napisałam, wprowadziłam, gdzie trzeba, a recenzji nie widać; to znaczy jest na moim koncie, ale nie widać jej jak klikam na daną książkę. W ogóle nie...
Marzenia są do spelnienia😉
Tankowiec
A jak nie, to pozostaje kanapa i dobra książka 📖☕
@Antytoksyna, to smutne😪
Ale może warto - nawet powoli - zbudować nową ekipę.
Stara prawda powiada, że "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło"
A stary zrujnowany dom, też można odbudować. I może być jeszcze piękniejszy😉
Wiem, że nie było mnie wówczas tutaj, z wami i nie czułam tego co wy, ale może warto spróbować?
Daltonista
Podróż życia