"Soulmate" to tytuł mojego genialnego patronatu, ale czy wiecie co on oznacza ? Wikipedia głosi ,że to Bratnia dusza , osoba, z którą czujemy głęboką lub naturalną więź. To powinowactwo może obejmować podobieństwo, romans miłosny, wygodę, intymność, seksualność, aktywność seksualną, duchowość, zgodność i zaufanie.
Zatem czy znajdziemy to w naszej dzisiejszej książce? Sprawdźmy.
Jak daleko się posuniesz, by zaspokoić swoje żądze? Jak nisko musisz upaść, by zrozumieć, że podążasz drogą autodestrukcji? „Broń, dziwki, narkotyki. Brawo, Roxanne.” „Soulmate” to powieść, która pożera cię od pierwszego zdania, wciągając w wir erotycznej namiętności i psychologicznej głębi. Roxanne – piękna, ambitna i zagubiona – zabiera cię w podróż przez luksusową codzienność Warszawy, namiętne noce Barcelony i zmysłowe wybrzeża Grecji, by ostatecznie dać się zaskoczyć Szwecji. Każda sceneria to nowe pokusy i pragnienia, które tylko czekają, by je zaspokoić. I kolejne kroki w przepaść. To opowieść o obsesji i o kobiecie, która za cenę hedonistycznych rozkoszy traci kontrolę nad swoim życiem ,balansując na granicy autodestrukcji. Sukces i blichtr to tylko fasada, za którą kryje się samotność, uzależnienie od adrenaliny i pragnienie wypełnienia emocjonalnej pustki. Czy naprawdę można uciec przed sobą? Czy w takim świecie Roxanne ma szansę odnaleźć bratnią duszę?
Przy moim aktualnym pędzie, mam coraz mniej czasu ,a co za tym idzie? Nie biorę już tak dużo patronatów. Jestem zdania ,że jeżeli już coś robię to oddaje tenu całe serce. Tak też było z tą książką. Czytając pod osłoną nocy wiedziałam, że musi się znaleźć pod moimi skromnymi skrzydłami.
"Zmysły miałam pobudzone atmosferą niebotycznego erotyzmu. To było jak wędrowanie po granicy zakazu i pożądania"
Jest to książka trudna, bardzo emocjonalna i nie dla każdego. Na początku zaznaczę, że dla dorosłych, którzy nie szukają książek typu comfort, love story i motylki w brzuchu. Pozycja ta zawiera treści przepełnione erotyzmem , wulgarnością, rozwiązłością i mimo, iż na co dzień jestem cicha osobą, to w książkach szukam właśnie tak odważnych tematów, które zabierają mnie do niebezpiecznego świata.
"W dłoniach ściskam dwie pigułki – jedna była koloru czerwonego, druga niebieskiego. Po chwili wahania połknęłam wybraną z nadzieją, że przyniesie mi ulgę. Siedząc w ciemności ,z zamkniętymi oczami, czekałam na działanie tabletki, pragnąc, aby choć na moment odcięła mnie od przytłaczającej rzeczywistości"
Główna bohaterka żyje chwilą zabierając Nas w różne zakątki świata . Jej życie po rozwodzie zmienia się i można by rzec ,że korzysta ze wszystkiego co jej wpadnie w ręce, ale czy na dłuższą metę jest to zdrowe dla życia i psychiki ? A wspominając o psychice myślę, że odgrywa tutaj bardzo istotną rolę bo to ona sprawia ,że Roxanne jest zagubiona w tym wszystkim co się koło niej dzieje. Odbieram ją jako kobietę, która na zewnątrz pokazuje się jako silna ,przebojowa ,niezależną a w środku krzyczy z niemocny, żalu, samotności. Autorka pokazuje nam bardzo destrukcyjne zachowanie gdzie zatraca się granica między miłością, pożądaniem, a autodestrukcja. Tutaj nie ma wstydu ,ograniczeń , tematów tabu.
"Prawdziwa miłość nie istnieje, jest przereklamowana, nikt nie może mnie kochać bardziej niż ja sama."
Jak to bywa z takimi książkami, skrywają drugie dno . Za główna bohaterka stoi depresja, uzależnienia, tęsknota za miłością, poszukiwanie własnego miejsca na ziemi, pragnienia bycia kochana, podziwianą... czy Roxanne odnajdzie to czego szuka? Czy zatracenie się w używkach i pożądaniu da jej szczęście? To książka, która zabierze Cię w emocjonalny wir i myślę, że cokolwiek bym nie napisała cały czas będę mieć poczucie, że to za mało. Przeczytałam ją już jakiś czas temu I do tej pory są we mnie wszystkie te emocje. To kawał dobrej książki, dla dojrzałego czytelnika ,który szuka czegoś więcej niż love story. Widać tutaj dużo włożonego serca autorki za co bardzo jej dziękuję, bo dzięki temu możemy zatracić się w tej gorącej historii. 🔥❤️