Opinia na temat książki Zasada numer pięć

@Kantorek90 @Kantorek90 · 2024-03-05 13:20:53
Przeczytane
Obok książki, z jakim motywem literackim nie możecie przejść obojętnie?

U mnie jest to zdecydowanie wątek sportowy! Dlatego nie musiałam zastanawiać się zbyt długo, aby sięgnąć po "Zasadę numer pięć" autorstwa J.Wilder!

Książka opowiada historię Sidney King i Jaxa Rydera.

Ona jest bardzo ambitną młodą kobietą, która marzy o karierze w polityce, natomiast on jest utalentowanym i rozchwytywanym hokeistą. Ich losy splotły się ze sobą na jednej ze studenckich imprez. Chociaż oboje wpadli sobie w oko, niedane im było przenieść znajomości na wyższy poziom. Dlaczego? Wszystko przez zasady, które Sidney ustaliła, jeżeli chodzi o kontakty z płcią przeciwną. Po pierwsze — żadnego całowania, po drugie — żadnych randek, tylko przygody na jedną noc, po trzecie — żadnej wymiany numerów telefonów, po czwarte — żadnych hokeistów i po piąte — żadnego zakochiwania się. Czy Sidney uda się wytrwać w swoich postanowieniach?

Jedno jest pewne. Jax zrobi wszystko, aby panna King dała mu szansę. Czy mu się to uda? Czy Sidney i Jax mają szansę stworzyć coś trwałego, szczególnie że koniec studiów zbliża się wielkimi krokami? Co wydarzy się, gdy Ryder pozna ojca dziewczyny, która skradła mu serce? Po odpowiedzi na te pytania odsyłam Was do lektury.

Muszę przyznać, że dość dobrze bawiłam się podczas czytania tej historii. Książki, w których przynajmniej jedna z postaci jest powiązana ze sportem, zawsze są bliskie mojemu sercu, chociażby dlatego, że sama od wielu lat uprawiam jedną z dyscyplin. Bo przecież nikt tak dobrze nie zrozumie sportowca, jak drugi sportowiec.

Bardzo podobała mi się kreacja bohaterów. Autorka stworzyła postacie, które spokojnie mogłyby być prawdziwymi ludźmi, spotykanymi każdego dnia, czy to w pracy, czy na ulicy. Zarówno Jax, jak i Sidney mieli pomysł na swoje życie, mieli poukładane i sprecyzowane plany, do których realizacji zaciekle dążyli, a jednocześnie nie byli pozbawieni obaw o to, czy uda im się zrealizować to, co założyli. A dzięki temu, że ich losy zostały splecione, mogli otworzyć się na drugiego człowieka i stać się jeszcze lepszą wersją siebie.

Myślę, że na uwagę zasługuje również fakt, że w książce występuje kilka zwrotów akcji, które trzymają czytelnika w napięciu i tak naprawdę, dopóki dana sytuacja nie zostanie wyjaśniona, nigdy nie wiadomo, czy dana sytuacja skończy się szczęśliwie, czy wręcz przeciwnie. Lubię takie lekkie dreszczyki emocji, zdecydowanie bardziej niż dramy, które zazwyczaj powstają z jakichś błahostek, a nagle stają się tak ogromne, że nie sposób ich okiełznać.

"Zasada numer pięć" to historia, którą pochłonęłam w jedno popołudnie. Lekka i zabawna, ale również zwracająca uwagę na ważne tematy, takie, jak chociażby pogodzenie kariery sportowej z życiem rodzinnym, czy trudna relacja rodzic-dziecko.

Dlatego, jeżeli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z losami Sidney i Jaxa, zachęcam Was do sięgnięcia po tę publikację. Ja natomiast z niecierpliwością będę czekać na kolejny tom serii "Rule Breaker", bo jestem bardzo ciekawa losów pozostałych hokeistów.
Ocena:
Data przeczytania: 2024-03-03
Polub, jeżeli spodobała Ci się ta opinia!
Zasada numer pięć
Zasada numer pięć
J. Wilder
7.3/10
Cykl: Rule Breaker, tom 1
Seria: Bezwstydna

Miałam zaplanowane całe życie… dopóki nie spotkałam hokeisty z obsesją na punkcie łamania moich zasad. Zasada pierwsza: żadnego całowania Zasada druga: żadnych randek, tylko przygody na jedną noc Za...

Komentarze

Pozostałe opinie

Sydney ma zasady i wie czego chce. Chce skończyć studia i dostać się na wymarzony staż. I chociaż nie planuje wieść życia zakonnicy to w jej życiu nie ma miejsca na długofalowe związki, zakochiwanie ...

„Zasada numer pięć” to całkiem przyjemna historia, w której świat sportu łączy się z tym uniwersyteckim. Główna bohaterka ma gotowy plan na zycie: chce zostać politykiem. Dąży do tego za wszelką cenę...

© 2007 - 2025 nakanapie.pl