"Smak adrenaliny " ~ E. Maciejczuk
(recenzja we współpracy z wydawnictwem )
Q: Jaki motyw w książkach ostatnio wybieracie najczęściej?
Ja przyznaje, że siegam ostatnio coraz częściej po Age Gap 🤔 oraz zakazane uczucie. Myślę, że jest to kwestia tego, że dotąd raczej unikałam obu tych motywów i wybierałam raczej hate love albo enemies to lovers. 🤔
🔥 Warsztat samochodowy
🔥 Motocykle
🔥 Strata
[...] Miała w sobie coś, co niewytłumaczalnie mnie do niej ciągnęło.
📚 Recenzja 📚
Ewa Maciejczuk książką " Smak adrenaliny" zdecydowanie pokazuje, że nic nie jest na zawsze, a chwilę są ulotne. Autorka w bardzo przystępny i emocjonalny sposób pokazuje, że życie jest kruche i nigdy tak na prawdę nie wiesz kiedy dobiegnie końca.
Narracja jaką tu mamy jest głównie z perspektywy Leo aczkolwiek nie jest to jedyny punkt widzenia. Ta forma opowiedzenia historii wprowadza odrobinę świeżości w świecie czytelniczym. Główny bohater to pasjonat szybkiej jazdy, motoryzacji w przeciwieństwie do nie Lily nie rozumie zachwytu tymi maszynami co nie jednokrotnie zaznacza. Tych dwoje mają swoje historie i doświadczenia o których chcieliby zapomnieć. Autorka stworzyła bardzo złożone postacie. Z jednej strony pragnący czegoś więcej z drugiej strony z bagażem przeżyć. Książki Ewy są zawsze z przekazem, pełne emocji i zmuszając do refleksji. Mimo iż może wydawać się, że jest to lekka pozycja wprawia wielokrotnie w skrajne emocje.
Autorka dba o tajemniczość i płynność akcji. Nie zwalnia tempa choć początek nie był porywczy. Leo i Lily również staną w swojej historii przed ciężkimi wyborami, za co początkowo miałam ochotę nakrzyczeć na autorkę. Jeśli miałabym określić elementy erotyczne w książce to na pewno nie są one mdłe, autorka wplotła w nie trochę pikanterii. Myślę, że fanatycy tego wątku, o ile mogę tak to nazwać, będą usatysfakcjonowani.
Całą książkę kierowała bym do osób, które nie moją się uczuć, poszukują nieco trudniejszych romansów o złożonej przeszłości. Miłość która została zaprezentowania w tej opowieści wznosi na wyżyny emocji, ale nie jednokrotnie powoduje smutnek, niedowierzanie. Ewa zdecydowanie umie budować napięcie w swoich książkach.
Podsumowując chciałabym powiedzieć, że jest to bardzo dobra pozycja, która powinna trafić w ręce osób nie bojących się emocji. Biorąc do ręki " Smak adrenaliny" powinniście wziąć też pod uwagę to, że w mojej opinii jest ona skierowana do nieco starszych odbiorców, gdyż jej tematyką nie należy do łatwych, a miłosne uniesienia są wyraźnie akcentowane.
Gratuluję autorce premiery książki, widać, że motory to jej Żywioł i świetnie się odnajduje w tej tematyce!
[...] Adrenalina buzowała mi w żyłach, aż szumiało mi w uszach. Uwielbiałem ten stan.