Lubię wracac do historii, od których zaczęła się mojąprzygoda
Z czytaniem. Dzięki Wydawnictwu Videograf mogłam po
latach ponownie przeczytać pierwszy tom Kronik Świata
Wynurzonego:"Nihal z Krainy Wiatru pióra Licii Troisi.
Za co jeszcze raz bardzo dziękuję. Pierwszy raz tę historię.
Pierwszy raz tę historię czytałam lata temu. Pamiętam jak zafascynowało mnie pióro autorki i czytałam wszystkie historie, które spod niego wyszły, dostępne w Polsce.
Po latach historia Nihal i Sennara podobała mi się równie mocno.
Nihal poznajemy, gdy ma 13 lat. Żyje wraz z ojcem płatnerzem w jednej wież-miast w Krainie Wiatru. Dziewczyna najbardziej na świecie marzy by zostać wojowniczką. Jest niezwyciężona. Razem z swoją bandą bawi się w wojnę na piętrach Salazaru. Gdy otrzymuje od ojca swój pierwsy sztylet i przegrywa go z magiem Sennarem, postanawia nauczyć się magii by dokonać zemsty na chłopaku.
Tak rodzi się ich przyjaźń.
Jednak ta historia to nie tylko historia przyjaźni. To przede wszystkim opowieść o tym, co w życiu ważne, a o czym nie wolno zapomnieć nawet w pogrążającej Krainy Świata Wynurzonego wojnie. To także opowieść o dorastaniu. Nihal i Sennar będą musieli przejść długą drogę na kartach tej powieści. Oboje z dzieci na jej łamach staną się dorosłymi. Jednak czy oboje wybiorą właściwą drogę? Czy mimo strat jakie na niej poniosą pozostaną sobą?
Licia Troisi stworzyła niesamowitą historię, wciągającą bez reszty, wzbudzającą multum emocji. Autorka nie boi się pisać o w0jnie, samotności, nietolerancji czy radzeniu sobie ze stratą. Czytając „Nihal z Krainy Wiatrów” nie raz w moich oczach pojawiały się łzy. Jednak ta historia to nie tylko smutek, ale przede wszystkim nadzieja. Nadzieja, że nawet w pożodze w0jny można znaleźć przyjaźń, a w ciemności światło.
Ta historia tak mnie pochłonęła, że najchętniej rzuciłabym wszystko i zaczęła czytać kolejny tom. Czytajcie „Kroniki Świata Wynurzonego”, nie zawiedziecie się! Ja na nowo pokochałam ten świat i jego bohaterów.