Opinia na temat książki Maleńka

@przyrodazksiazka @przyrodazksiazka · 2025-03-13 17:01:03
Przeczytane
Nie wiem czy tylko ja to widzę, ale przeczytam już kilka książek autorki i każdą kaździutką czytam tak szybko, jakby następna strona miała niebawem zniknąć. Uwielbiam czytać to, co pisze i jednocześnie znam wszystko, co dalej się wydarzy. W tej książce padły słowa, że aby napisać jakąś książkę, trzeba pisać wyłącznie prawdę. Nie owijać w bawełnę, nie ważyć słów, tylko stawiać je niczym kawę na ławę, bo tylko wtedy będziemy wiarygodni. Tylko wtedy przyciągniemy prawdziwych odbiorców. Jak według tych słów mam się teraz odnieść do treści? Niestety na przekór prawdziwe jestem w stanie tylko powiedzieć, że znam tą historię. Znam takich ludzi, znam ich emocje i wewnętrzny dialog, który kobieta ze sobą prowadzi. Nawet znam pytania, które sobie zadaje, dlatego uważam, że szczerzej tej książki nie można było napisać. Opowieść postaci można skrócić do dwóch zdań. Jednak to, co rozgrywa się we wnętrzu matki, zajęłaby przynajmniej dwieście stron. Wszystko przez to, że największy dramat rozlega się we wnętrzu kobiety. Jej pierwsze małżeństwo rozeszło się z powodu alkoholizmu męża. By dać dziecku szansę na normalne życie ofiarowała siebie po raz kolejny. W trybie trzeźwości był ideałem, który o nią i córkę dbał. Wraz z kolejnym kieliszkiem każde swoje niepowodzenia kierował na nią. To ona była winna unoszenia kieliszka, bo nie dała mu syna. To ona była dziwna, bo nie pozwalała mu na swobodę. On dla niej ciągał ją po imprezach, by poczuła się szczęśliwa w towarzystwie znanych mu osób. Robił maślane oczy do innych, bo pragnął być zawsze w centrum uwagi. Dzięki jego flirtom miał dobre wypłaty, więc dlaczego ona nie widziała jaki był wspaniały? Dlaczego inne kobiety zazdrościły jej takiego męża, a ona tego nie doceniała? Co z nią było nie tak? Co ze mną jest nie tak? Na szczęście dla bohaterki los się odmienił. Całe życie dawała siebie innym. Śmiała się na zewnątrz, by każdy był zadowolony. Nawet zabrała w podróż córkę, żeby odetchnąć od tego, co dawała innym na rzecz własnego małego szczęścia. To wtedy na jej drodze stanął ktoś. Czyżby był w końcu jej odnalezioną połówką?
Przyznam się wam, że nie potrafię subiektywnie oceniać książek tej Pani, gdyż za bardzo biorę je do siebie. Tak jak policjant nie może prowadzić śledztwa osoby z rodziny, tak ja nie powinnam oceniać wydarzeń, które w połowie znam. Jednak, czy zatem to, co czuję, a jest to prawdą, nie ma prawa ujrzeć światła dziennego? Nawet przekonana jestem, że grono kobiet odnajduje tutaj swój schemat. Bo takie jesteśmy, dzieci ponad wszystko, ponad nasze szczęście. I w tym momencie przypomina mi się książka o przekonaniach naszych matek i babek, które odnajdują tutaj kolejny przykład z tego, że w życiu zachowujemy się w określony sposób, który jest nam znany z dawnych rodzinnych przekonań. To wszystko pięknie się ze sobą wiąże. Podsumowując, pomimo tego, że ta pozycja nie jest poradnikiem, a jedynie historią pewnej kobiety, to jednak zawiera w sobie sugestie dotyczące życia większości płci pięknej, ukazania ich emocji, pragnień i ograniczeń, które skutkują tym, że są nieszczęśliwe. Nie chcę zdradzić reszty opowieści, ale będzie ona dosyć przełomowa. Pokaże nam, że uszczęśliwić dziecko można tylko wtedy, kiedy samemu się będzie to szczęście odczuwało. Pomimo wielu za i przeciw, uważam, że każdy powinien przeczytać tą historię, by jako kobieta, móc zobaczyć inną stronę swojego życia, a jako mężczyzna, by dojrzał smutek w oczkach małżonki, pomimo uśmiechu na jej twarzy.
Szczerze polecam!
Ocena:
Data przeczytania: 2025-03-11
× 2 Polub, jeżeli spodobała Ci się ta opinia!
Maleńka
Maleńka
Anna H. Niemczynow
8.2/10

Zofia Wolant-Abramowicz, z zawodu tłumaczka, ma na koncie nieudane małżeństwo i córkę z tego związku. Kobieta wychodzi ponownie za mąż za mężczyznę będącym spełnieniem jej marzeń. Sielanka jednak...

Komentarze

Pozostałe opinie

Anna H. Niemczynow "Maleńka" Ta książka autorki podobała mi się najbardziej. Zofia podejmuje swą własną, prywatną walkę o to, by wydostać się na powierzchnię. Żyje wciągnięta w wir współuzależnienia,...

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny H. Niemczynow wywarło na mnie bardzo pozytywne wrażenie. I chociaż książka nie należy do lekkich, łatwych i przyjemnych, tu mam na myśli oczywiście fabułę, ...

🔹️Najnowsza powieść Anny Niemczynow juz za mną. To kolejne spotkanie z jedną moich ulubionych autorek. Było pięknie. Autentycznie, wzruszająco, nostaligicznie. Anna H.Niemczynow roztacza przez czytel...

@moj.drugiswiat@moj.drugiswiat

Piękna powieść. Polecam!

© 2007 - 2025 nakanapie.pl