Opinia na temat książki Ksin. Początek

@Maynard @Maynard · 2014-11-11 10:44:33
Przeczytane U mnie na półce OKŁADKI / WYDANIA które rzuciły mnie na kolana Bestiariusze i Demonologie
Jest wartka akcja, jest mnogość potworów, jest dobrze. Bardzo dobrze. Powrót do korzeni legendy Ksina, prawdziwego klasyka, majstersztyku wyobrażni i drugiej, po Geralcie,archetypicznej postaci w polskiej literaturze fantasy to strzał w dziesiątkę i wydawniczy must have. "Ksin" aż prosił się o reedycję i wyciągnięcie z lamusa. Ciekawym zabiegiem jest tu przeplatanie historii z przeszłości (wątek Aspaji Kador, Galiona i armii odczłowieczeńców)i teraźniejszości (Ksin, Hanti i reszta). Na deser za to mamy ostatni rozdział książki, "Kamienny umysł", który jest w istocie odrębnym epizodem opisującym pierwszą przygodę Ksina jako dowódcy miejskich strażników Katimy. Co więcej, na końcu mamy niespodziankę - autorski bestiariusz. Konstrukcja świata opisanego przez Lewandowskiego to istny horror przez duże H i kilka R. Potwory kryją się na każdym kroku a większość z nich jest tzw. "ożywieńczej" proweniencji tzn. powstają one z niemal każdych zwłok. Cała opowieść o Ksinie (takim polskim zmiennokształtnym Conanie) epatuje makabrą, przemocą, naturalistycznymi opisami masakr, śmierci, walk, seksu a są to, jak wiemy, elementy w tego typu książkach niezbędne lecz niekoniecznie pożądane i akceptowane. Reasumując: czekam na ciąg dalszy z niecierpliwością, zacieram pazury i polecam gorąco!
Ocena:
Data przeczytania: 2014-01-01
Polub, jeżeli spodobała Ci się ta opinia!
Ksin. Początek
Ksin. Początek
Konrad T. Lewandowski
5.3/10
Cykl: Saga o kotołaku, tom 1

Wielki powrót kultowej "Sagi o kotołaku"! Tym razem w wersji poszerzonej przez autora o ekscytujące wątki, nowych bohaterów, zaskakujące zakończenie, a także zawierającej niepublikowany dotąd bestiari...

Komentarze

Pozostałe opinie

Zaczęło się z przytupem, miło i... później wjechały seksy, kolejne seksy, mordowanie i seksy, tortury, mordowanie, seksy pseudozoofilskie, seksy zwykłe i koniec. Było miło, a po dwóch rozdziałach zro...

Na początku lat 90. czytałem "Ksina"... Było bardzo dobrze, poza paskudną okładką, z której się wszyscy wyśmiewali. "Różanooka" mnie ominęła, w księgarniach przegapiłem, w bibliotekach okolicznych nie...

Dobra powieść fantasy, ale oczekiwania miałam znacznie wyższe. Czuję niedosyt i lekkie rozczarowanie. Dokończyłam tom, ale raczej nie będę kontynuować cyklu.

© 2007 - 2025 nakanapie.pl