Megan na pierwszy rzut oka ma wszystko, ale pragnie spędzić czas z rodzicami. Oni jej nie zauważają zajęci pracą i swoim życiem. Dziewczyna robi wszystko, by zwrócić na siebie uwagę, a to powoduje złość u rodziców, aż taką że wysyłają ją na obóz, chociaż tego nie chce.
Obóz w lesie z dala od ludzi i dzieciakami podobnymi do Megan. Też bogatymi i samotnymi.
Opiekunowie co rusz znajdują im zajęcia, ale nawet to czy nowe przyjaźnie nie pomagają dziewczynie. Po prostu nie chce tam być. Wychodzi w głąb lasu, a tam spotyka dwóch mężczyzn. Reda i Cadena.
Chodzą po nich różne plotki, nawet że są w jakieś sekcie. Każdy się trzyma od nich z daleka wierząc w plotki, ale nie Megan. Wręcz przeciwnie mężczyźni intrygują dziewczynę.
Dwaj przystojni mężczyźni są niczym zakazany owoc. A wokół nich unosi się tajemnica. Z początku na dobrą sprawę Megan nic o nich nie wie, a jednak ufa. Sprawiają, że może poczuć się wolna i szczęśliwa. Ale coś za coś. Musiałaby porzucić rodzinę, która i tak się nią nie interesuje. Oni sprawiają, że w końcu może być szczęśliwa.
Trójkąt miłosny może być kontrowersyjny. Dwaj mężczyźni i jedna kobieta, a mi bardzo ten motyw przypadł do gustu. Pytanie czy Megan odważy się na coś więcej z nimi ?
A może tylko z jednym mężczyzną? A jak jednym to którym?
To pytanie do was i zostawię was bez odpowiedzi. Przeczytacie to się dowiecie.
Znam pióro autorki i lubię, chociaż muszę przyznać, że dawno nie czytałam nic od tej autorki. Więc ten tytuł sprawił, że nadrobie inne dzieła.
Jednak pojawił się wątek, który mnie zabolał i złamał serce. Nie spodziewałam się tego. Zabolało nie tylko mnie.
Jednym słowem polecam całym sercem. Nie mogłam się oderwać od tej historii, a ile tajemnic skrywa.