" [...] Czasami, gdy szukasz zmarłych, znajdujesz żywych. [...]"
Nie dziwię się, że książka "Biuro skradzionych wspomnień" autorstwa Gaëlle Nohant została nagrodzona Grant Prix RTL-Lire 2023. Znalazłam tutaj taką ilość emocji, że aż płakałam jak bóbr.
To ludzie ludziom zgotowali taki los. Pamiętajcie, nam nie wolno zapomnieć o tym, co stało się podczas II wojny światowej w obozach koncentracyjnych. Musimy naszą wiedzę przekazywać młodszym pokoleniom, żeby nikt nie spotkał ich podobny los. Przeciwieństwem miłości jest obojętność. Nie bądźmy obojętni i przeciwstawiajmy się złu.
Tutaj mamy do czynienia z pewną grupą, a właściwiej organizacją, która między innymi znajduje krewnych przedmiotów znalezionych podczas drugiej wojny światowej w obozach koncentracyjnych. Czy odnalezione przedmioty trafią do prawowitych właścicieli? Czy rodziny poznają losy swoich bliskich, którzy zaginęli podczas wojny? Do takiej organizacji w 1990 roku trafiła Irene, główna bohaterka. Całą siebie oddała w poszukiwania zaginionych i ich rodzin. Mogę śmiało stwierdzić, że poświęciła na to również swoje życie osobiste i rodzinne. Czy było warto? Przekonacie się o tym podczas czytania. Autorka bardzo dobrze przedstawiła tę postać. Koniecznie powinniście ją poznać.
Swoją drogą, czy po osiemdziesięciu latach od wyzwolenia obozu w Auschwitz, chcielibyście otrzymać przedmioty należące kiedyś do waszych krewnych, którzy tam zginęli? Dla mnie to byłby naprawdę wzruszający moment.
Z miłą chęcią, za jakiś czas ponownie sięgnę po tę książkę. Jest bardzo wartościowa.
Powieść Gaëlle Nohant "Biuro skradzionych wspomnień" zmusza czytelnika do głębokiej refleksji i na długo zostaje w pamięci.