“Mewy krążyły dookoła, bezmózgie, ale zamyślone. Siedemdziesięcio-, osiemdziesięcioletnie staruszki siedziały na ławkach i dyskutowały o sprzedaży nieruchomości pozostawionych im przez mężów, których wykończyło dawno temu tempo i głupota porządnego życia.”
Opowiadania z tego tomu stanowią kwintesencję twórczości Bukowskiego; z bezwzględną szczerością, bez upiększania opisuje w nich jedyny świat, w którym czuł się swojsko - i on, i wytwory jego literack...