“Kobieta, która im otworzyła, ledwo przypominała tę, którą Rozłucki widział na pogrzebie Lesickiego. Włosy w nieładzie, podkrążone uczy, brak makijażu i wymięte, nieświeże ubranie – trudno było o bardziej przekonujący obraz żałoby.”
Podczas porannego programu na żywo do studia telewizyjnego wkracza uzbrojony mężczyzna. Bierze zakładników, zabija jednego z nich, a następnie odczytuje bezsensowne oświadczenie i popełnia samobójstwo...