“- Gdy byłam dzieckiem, w sąsiedztwie mieszkała kobieta z piętnastoletnią córką. Jej córka była nieposkromiona. Matka wysyłała ją po bochenek chleba, a ona wracała po ośmiu godzinach - z chlebem, tyle że w tym czasie pieprzyła się z sześcioma mężczyznami.
- Matka powinna była chyba sama piec chleb.”