“Podoba mi się ta dziewczyna. Będzie trzymała cię twardo za jaja. Wreszcie trafiłeś na kogoś, kto nie da sobą pomiatać i rządzić”
“Ona ma to we krwi, tak samo jak ty. Jesteście dziećmi tych samych rodziców. Nie dyskryminuj jej tylko dlatego, że urodziła się kobietą i do tego twoją młodszą siostrą. Gdybyś miał brata, to już dawno wprowadziłbyś go w interesy.”
“Nie powiedziałam, że pochwalam, ale to jest zupełnie inny świat, a ty do niego trafiłaś. Możesz go uczynić dla siebie lepszym albo gorszym. Czasami lepiej się nie wtrącać w sprawy mężczyzn. Tak jest dużo łatwiej.”
“To dobry chłopak, ale wychował się w rodzinie takiej, a nie innej. Nie może zmienić tego, kim jest, i wyzbyć się zasad, które zostały mu wpojone.”
“Maca, to spotkanie nie jest dobrym pomysłem. Twoja panna to istna tygrysica, drapiąca ostrymi pazurami, które zdecydowanie powinieneś jej skrócić.”
“Szybko spotulniała i już nie pluła jadem, co i tak pozostawiało mnie dalej czujnym. Nigdy nie należało ufać bezgranicznie kobiecie, kim by nie była i co by dla nas znaczyła.”
“Jesteś przystojnym mężczyzną z pięknym ciałem i zajebistymi dziarami, tylko że gdy otwierasz buźkę, wszystko to, co wymieniłam na początku, przestaje mi się podobać.”
“Podobało mi się chyba w niej to, że we wszystkim podejrzewała jakiś spisek i analizowała każdą najmniejszą rzecz. Jej czujność podwajała się podczas spędzania urlopu w kraju, który nie ma zbyt dobrych opinii i słynie ze złych wydarzeń.”
“Lubię czasem wpaść do takiego baru. Tutaj wszystko wydaje się takie normalne i ludzie się zachowują, jakby znali się od lat. W tym miejscu nie widać podziałów, a raczej wszyscy są równi sobie.”
“To ja chciałem zadawać ból i mordować. Widok krwi sprawiał, że wiedziałem, że żyję, i czułem się jak pieprzony Bóg. Nie miałem problemu z zabijaniem, bo było to dla mnie na porządku dziennym.”
“Może moje serce jest czarne jak noc, ale rodzina to rzecz święta. Nie jest winna temu, czego się dopuściłeś.”
“Czy warto jest walczyć o coś, co nigdy się nie wydarzy?.”