Przeczytałam "Złośliwa trzynastkę" i zastanawiam się, jak to jest możliwe, że czytając 13 tom serii, bawiłam się tak samo dobrze, jak przy pierwszym zetknięciu z panną Plum. Doszłam do wniosku, że Evanovich jest genialną pisarką, która świetnie wie, czego potrzebują kobiety (a może nie tylko), żeby się odstresować, pośmiać i wypocząć, uprawiając najciekawszy sport świata - czytanie, koniecznie na wygodnym fotelu/łóżku. Książka jest dynamiczna, porywająca, wciągająca, rewelacyjnie poprawia humor, a oprócz tego niezwykle szybko się ją czyta. W "Trzynastce..." autorka wplątuje Stephanie w prawdziwe tarapaty, kolejny raz wracając do jej eks męża. Niesamowite jest to, ile ma przez niego problemów, biorąc pod uwagę, że małżeństwo rzeczonej dwójki trwało jakieś 15 min (swoiste mistrzostwo świata). Jak to wszystko się rozwiązało, trzeba sprawdzić samemu, czytając kolejne rozdziały i próbując opanować rozbawienie. Nie wypada mi napisać nic innego jak tylko: gorąco polecam . ;)