Pierwszy raz z twórczością Michaela Tsokosa miałam styczność czytając jego powieść „Z zimną precyzją”. Byłam nią oczarowana. Akcja, fabuła i bohaterowie wszystko na swoim miejscu, a samo czytanie tej książki było czystą przyjemnością, dlatego też bez chwili zawahania sięgnęłam po jego kolejną powieść pt. „Zimna kalkulacja”.
Sabine Yao to specjalistka medycyny sądowej i uznana patolog. Tym razem jedna ze spraw jaką się zajmuje to znalezione zwłoki dwojga małżonków, które wydają się zasuszone. Druga bardziej mrożąca krew w żyłach historia to znalezione zwłoki w otoczeniu dziecięcych zabawek. W powietrzu czuć grozę, a z każdym rozdziałem zostają ukazywane nowe tajemnice…
Po raz kolejny Michael Tsokos mnie nie zawiódł! Wręcz przeciwieństwie po raz kolejny jestem zachwycona jego twórczością! „Zimna kalkulacja” to powieść, która wciąga od pierwszych stron i nie wypuszczą ze swych objęć dopóki nie przeczytamy ostatniej strony! Mroczne tajemnice, porwania, zabójstwa to wszystko dostaniemy właśnie w tej powieści. Atmosfera jest duszna, a napięcie jest odczuwalne ze strony na stronę coraz mocniej.
„Zimna kalkulacja” to powieść, w której skupiamy się na Sabine Yao. Autor genialnie ukazuje nam świat patologii sądowej. Świetnie opisane są elementy sekcji zwłok! To jedna z nielicznych książek, w której spotkałam się z takim motywem, jednak muszę szczerze powiedzieć, że bardzo dobrze mi się to czytało. Chociaż niektóre opisy były dość drastyczne.
W „Zimnej kalkulacji” poruszony został temat porwań dzieci. Oprócz Sabine głównym bohaterem jest tutaj Khalaf, który poszukuje zaginionego Yassira. Mężczyzna stara się na własną rękę ustalić co stało się z chłopcem, jednak szybko okazuje się, że nie będzie w stanie i potrzebuje pomocy policji. Czy stracony czas sprawi, że dziecko odnajdzie się żywe?
Tsokos stworzył świetne postaci! Sabine Yao to bohaterka, którą polubiłam już w pierwszym tomie i tak mi zostało! Postać bardzo inteligentna, skrupulatna i poważana w towarzystwie. Jest to kobieta z bardzo mocną psychiką, gdyż na co dzień spotyka się z brutalnością i zbrodniami. Stara się jednak nie angażować emocjonalnie, lecz podchodzić na chłodno do wszystkiego. Jednak nie zawsze się jej to udaje. Z drugiej zaś strony Sabine pomaga swojej siostrze, aby udało jej się odzyskać dzieci. Niestety czasem ciężko jest rozdzielić jej sprawy prywatne z zawodowymi, więc nie ma tyle czasu dla siostry ile by chciała.
Khalaf to jak już wspomniałam drugi główny bohater tej powieści. Mężczyzna działa na zlecenie. Ma własne zasady, którymi się kieruje. Jako były pracownik tajnych służb dostrzega elementy nie zawsze widoczne przez policję. Mężczyzna jest zdeterminowany i nieustępliwy. Jego celem za wszelką cenę jest odnalezienie zaginione chłopca.
Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o mrocznej atmosferze, którą czujemy już od początku. Pełne regałów opisy potęgują uczucie napięcia i niepokoju. Tsokos na pewno jest osobą perfekcyjną, ponieważ widać to w jego książkach. Każdy rozdział opatrzony jest szczegółowymi informacjami takimi jak miejsce i godziny danych wydarzeń. Ponadto szczegółowo opisywane są miejsca zbrodni i sekcje zwłok co mocno wpływa na wyobraźnię czytelnika. Całą fabuła jest świetna i dynamiczna. Nie ma tutaj czasu na nudę, a wyścig z czasem sprawia, że odczuwalne napięcie trzyma nas do ostaniej strony.
Reasumując, „Zimna kalkulacja” to thriller, który z całą pewnością mogę polecić fanom ciekawych, wciągających i trzymających w napięciu książek. Mroczna atmosfera, genialnie wykreowane postacie, detale w opisach, sprawiają, że książka wciąga nas już od pierwszych stron. Michael Tsokos po raz kolejny mnie zachwycił swoim kunsztem pisarskim. Na pewno nie będzie to moje ostatnie spotkanie z jego twórczością! Wręcz z niecierpliwością będę wyczekiwać jego kolejnych książek. Bardzo gorąco polecam.
IG: libresunn