Ze Wstępu: Za rubieżą pozostało Podole, Ukraina, większa część Wołynia. Szmat to ziemi ogromny. Od Zbrucza po porohy Dnieprowe, od Dzikich Pól po Litewskie okraje. Te ziemie, napozór smutne, okalały czarem. Co tylko poczciwe, przyrastało do nich na zawsze. To była nasza macierz. Krwią polską broczona, kulturą polską żywiona, pracą polską zasi lana. i Była dla Korony pawężą, stawiła czoło najezdnikom, osłaniała oa napaści. Trwał na niej Polak długo i w pracy nie ustawał. Tej ziemi dzieje piszę. Chcę przywieść na pamięć dwory, kaplice, bibljoteki, zabytki, pa miątki bojów, by powiedzieć: Tego wszystkiego już niema. Przepadło stracone bezpowrotnie. Ludzie co tam mieszkali, częściowo pomordowani, częściowo spaleni popioły ich rozrzucone na cztery części świata. Ci, co przy życiti pozostali, poszli na wygnanie, na tułaczkę, często nie maja kąta, by zapłakać. Od swych progów wytartych, od swych mogił, poszli w świat. A dwory? Z nich pozostały tylko zgliszcza, szkielety, często miej sca, gdzie stały, zostały zaorane, by właściciel nie poznał, gdzie się uro dził. Czasem komin sterczy, jako gniew Boży. Ludzie, co odeszli, widzieli śmierć rodzinnego domu.