Liczyłem na ciekawą opowieść na temat rzeki, jak zmienia się krajobraz, co można zobaczyć po drodze. Opisu samej rzeki i wędrówki niestety bardzo mało.
Felietony publikowane w necie może się sprawdzały, w książce nie wiążą się ze sobą, tworząc zbitek różnych tekstów o bąblach na nogach, gryzących komarach, wspomnieniach o pustyni, zmianach klimatu, olendrach itp. Właściwie są trzy rodzaje tekstów: autora, wywiady i opowieści napotkanych osób. Te ostatnie najciekawsze. Szacun dla autora za przejście takiego odcinka, ale książka słaba, kilometry mijają, jednak nie czuć przygody