Przed małą Be wycieczka z dziadkiem do Wielkiego Muzeum, gdzie on jest kustoszem. Jednak nie będzie to zwykła wyprawa, jaką może odbyć każdy. Dziewczynka uda się do miejsc niedostępnych dla zwiedzających i pozna tajemnice nikomu nieznane, w których znaczącą rolę odegrają … skarpetki. Co zobaczy i czego dowie się dziewczynka? Jakie tajemnice odkryje?
Na wstępie muszę się przyznać, że jest to nasze pierwsze spotkanie z tą serią i nie wiem jak, to się stało, że tak jest. Nie wiem jak poprzednie tomy, ale ten jest po prostu świetny o to pod wieloma względami. Po pierwsze mamy sporą dawkę wiedzy. Na przykład dziecko może dowiedzieć się, kim jest kustosz, a przyznaję się bez bicia, że sama nie wiedziałam. Jednak to nie jedyna wiedza, jest jej dużo więcej. Wraz z książką wyruszamy w podróż w czasie, m.in. odwiedzamy czasy prehistoryczne, udamy się do Egiptu, poznamy mitologicznych bohaterów, a nawet spotkamy króla Artura.
W książce znajdziemy dziewięć opowieści, które można czytać zarówno samodzielnie, po jednej, jak i wszystkie naraz. Każda jest inna, każda ciekawa, wciągająca, pełna humoru. To pozycja, przy której uśmiech nie schodzi z twarzy.
Wizualnie książka również nam się spodobała. Znajdziemy w niej duże, niebanalne ilustracje Daniela de Latour. Zdecydowanie przyciągają wzrok i zachęcają do poznania treści.
Okładka twarda i solidna. Dzięki niej książka nie zniszczy się szybko, nawet kiedy będzie często używana, a uwierzcie mi na słowo, że będzie.
„Sekretna historia ludz... skarpetek” to świetna książka, z dużą dawką humoru, niebanalnymi ilustracjami i walorami edukacyjnymi. Z przyjemnością polecam.
Recenzja pojawiła się również na moim blogu - Mama, żona - KOBIETA