Muszę przyznać, że jestem jedną z wielbicielek róż, nawet gdy nie miałam własnego ogrodu, zachwycałam się tymi kwiatami w innych ogrodach czy też w parku.
Swój ogród zaczęłam tworzyć, gdy jeszcze trwała budowa domu, dlatego moje pierwsze róże musiały zaliczyć kilkurazową "przeprowadzkę", lecz muszę się pochwalić, że kilka z nich dobrze się ma do dnia dzisiejszego. Chociaż mam wiele ulubionych kwiatów, to róża zdecydowanie wiedzie prym od lata aż do późnej jesieni. A nawet piękne oszronione kwiaty zdarzają się nawet zimą, która ostatnio niezbyt nam dokucza.