"Mira. Mira #4. #podróż #Paryż #strata" to już czwarta część cyklu o Mirze, nastolatce mieszkającej na barce z mamą i jej chłopakiem. I chociaż już słyszałam o tej serii, to dopiero teraz mam okazję go poznać. Przyciągająca okładka aż prosi, żeby wziąć ją w swoje ręce. A ja nie dość, że lubię komiksy, to jako przykładna okładkowa sroka, nie mogłam się oprzeć.
Mira żyje jakby w dwóch rodzinach jednocześnie. Częściej z mamą na barce, ale czasem przebywa też ze swoim tatą i jego żoną oraz przyrodnim bratem, który dość często ją wkurza.
Mira tak naprawdę nie wie, gdzie czuje się najlepiej, bo mama stała się ostatnio zbyt nadopiekuńcza i ciągle chce rozmawiać o dojrzewaniu a poza tym wtrąca się wszędzie, natomiast u taty jest nieznośny młodszy brat. Na szczęście, Mira ma jeszcze przyjaciół i babcię, która jest najlepszą powierniczką. Można jej wyżalić się ze wszystkiego.