Ależ mnie cieszy gdy mogę wrócić do swoich ulubionych bohaterów. To już 3 część Magii domowej, książki pełnej domowego ciepła, rodzinnych uczuć, przyjaciół i oczywiście pysznego jedzenia skoro główny bohater jest kucharzem, a do tego czarownikiem.
Jak to bywa niestety nasz kucharz nie ma czasu na cieszenie się miłością, bo nadciąga wojna i w tej części wybuchnie. Fin będzie musiał sięgnąć do głębin swoich mocy, aby ochronić królestwo, będzie musiał też stoczyć walkę ze swoim ojcem.
Co tym razem zrobi nasz czarownik? Zaserwuje placki ziemniaczane wrogowi, nazwie po swojemu swoich nieprzyjaciół, wypłynie na niebezpieczne wody, stoczy pojedynek z bestią, będzie płakał i będzie się śmiał, będzie cierpiał i będzie dumny. Przy okazji jego Kot pokaże swoje prawdziwe oblicze, którego mogliście się domyślać.
Cozy fantasy pełne ciepłych uczuć, ale też pewnej dawki smutku, w którym serca wszystkich zdobywa ten który jest szczery i który robi najlepsze jedzenie oczywiście :)