,,… życie niosło dość problemów. Ludzie powinni zostawać tam, gdzie się ich postawiło”
Terry Pratchett to nazwisko, które od lat przewija się wśród polskich twórców fantasy. Niestety, ale do tej pory nie miałam okazji sięgnąć po żadną z jego książek. „Kolor magii” było moim pierwszym spotkaniem z jego twórczością. Na wstępie muszę napisać, że było to spotkanie intensywne, na początku trudne, ale mroczne i pełne emocji. Zanurzenie się w świat Dysku przypominało wędrówkę gdzieś na granicy myśli i rzeczywistości.
Przechodząc do treści, która już od samego początku przenosi czytelnika do świata, w którym nic nie jest tak oczywiste, na jakie wygląda. Bardzo podobało mi się, jak Autor zgrabnie przeskakuje między elementami fabuły, tak aby czytelnik miał chwilę na zastanowienie się i dotarcie do prawdy. W książce ,,Kolory magii” ciekawie zarysowany został świat Dysku, do którego przybywa niespotykany gość. Jest nim Dwukwiat, który przybywa do Ankh-Morpork, aby zobaczyć wszystko co mu nieznane. Pomaga mu uczeń magii Ricnewind i przeżywają oni przygodę życia. Bohaterowie są barwni, zdecydowanie urzekł mnie chodzący i gryzący bagaż.
Początek książki ciężko mi sie czytało, ale kiedy przebrnęłam przez sto pierwszych stron, zrobiło się interesująco. To bardzo wymagająca lektura, zawiła jak dla mnie również językowo. W czasie, kiedy ją czytałam musiałam być bardzo skupiona, żeby nie pogubić wątków. I może dzięki temu wczułam się w przedstawioną historię.
W książce można znaleźć ukryte symbole, których znaczenie dostrzegamy dopiero na końcu. Czytając książkę nie będziesz w stanie odróżnić, gdzie kończy się rzeczywistość, a zaczyna sen. Ta książka zaskakuje na każdym kroku! Język książki jest pełen barwnych opisów i metafor, które pięknie oddają emocje bohaterów. Autor mistrzowsko kreuje atmosferę i sprawia, że odczuwa się każde napięcie, każdy ból i każdą radość. Praktycznie przez cały czas historia nie zwalnia tempa, a zwrotów akcji nie da się przewidzieć. Zakończenie było satysfakcjonujące, ale jednocześnie frustrujące, bo chciałabym natychmiast poznać dalszy bieg zdarzeń.
Nie można odmówić kunsztu literackiego autorowi ani umiejętności budowania fabuły. Jednak w tej książce niektóre rzeczy były dla mnie zbyt fragmentaryczne. Czasem miałam wrażenie, że nie wiem, co się dzieje. Na podwyższenie oceny wpłynęło to, że fabuła jest naprawdę ciekawa i interesowały mnie dalsze losy bohaterów. Autorowi udało się też zamieścić kilka ciekawych zwrotów akcji.
Książka ,,Kolory magii” mimo pewnych mankamentów zostawiła po sobie pozytywne wrażenie. Polecam wszystkim fanom fantastyki 🖤