,,Och, Jaśmino, tak bardzo cię przepraszam, że nie byłam silniejsza, głośniejsza. Moja malutka, cały świat był przed tobą, moja cudowna ptaszyno, mój kwiatuszku. Mamo, widzisz? Czy wiesz już, jaka jest prawda? Obejmij ją, proszę, ode mnie. Tato, dodaj nam wszystkim siły. Wierzę, że gdziekolwiek jesteście, jesteście razem."
Powiem wam, że ta historia wielokrotnie zabierała mi mój oddech. Na tak niepozorną książkę tyle emocji, to zdecydowanie coś niesamowitego. Z jednej strony chciałabym podpiąć ją pod wielowątkową, ale z drugiej strony w końcu co by się nie działo, to wszystko kręciło się wokół głównej postaci. Nie potrafię jej sklasyfikować, gdyż zahacza o kryminał, romans i thriller psychologiczny w jednym. Jest to też miejscami cudowna obyczajówka, gdzie miejsce dla pewnej cioci powinno zostać ukoronowane. Spotkać takich ludzi na świecie to prawdziwy skarb. A tego rodzaju skarbów jest tu o wiele więcej:-)
Przed wami historia Emmy, która bardzo dużo przeżyła w swojej przeszłości. Będziemy do tych scen powracać, by zrozumieć w jaki sposób odeszły jej najbliższe osoby i co ona sama miała z tym wspólnego. Jest to zaznaczone innym drukiem i pojawia się wtedy, kiedy obecnie natrafiamy pewne sytuacje, które wywołują te wspomnienia.
Obecnie stara się być szczęśliwa, że wyjeżdża na wakacje do innego kraju, lecz nie wszystko idzie tak jak trzeba. W jednej chwili zaczynają się sceny jak z kryminału, bo wychodzi na to, że w jej bagażu były niedozwolone substancje. Nie potrafiąc się porozumieć z innymi trafia do więzienia. Tam poznaje jedyną osobę, która mówi w jej języku. Dni strasznie jej się wloką, i tylko rozmowy z policjantem zdają się być tym za czym tęskni. W pewnym momencie podczas koszmarów sennych to on przychodzi jej z pomocą i od tej chwili naelektryzowanie sobą zaczynają odczuwać oboje. To nie jest jednak koniec historii. Swój czas będzie tu również miała ciocia Emmy, jej brat oraz rozwiązanie zagadki śmierci dziecka z przeszłości. Przygotujcie się na ogrom przygód i prawdziwych uczuć, gdzie zaufanie i miłość będą odgrywały kluczową rolę:-)
Ogromnie polecam przeczytać tą książkę, choć uważajcie, bo postacie dają się pokochać, a przynajmniej połowa z nich. Główna bohaterka nosi w sercu ciężar sekretów, które boi się wypowiedzieć w obawie utraty reszty rodzeństwa. Kiedyś była świadkiem okropnych rzeczy i choć krzyczała o tym, co widziała, nikt jej wtedy nie uwierzył. Oprawca każdego dnia przypominał jej, by milczała, inaczej straci również brata. Tak bardzo zepsuł jej psychikę, że milczała obawiając się o życie osób, których bardzo kochała. Taką iskierką w jej życiu był właśnie mężczyzna, którego każda kobieta chciałaby spotkać na swojej drodze. Miły, współczujący, wyrozumiały, opiekuńczy, delikatny, no po prostu ideał. W relacji między nimi były zaznaczone dwie rzeczy. Pierwszą było zaufanie. Oboje mieli tutaj swoje traumy, choć jego dokładne przeżycia nie były ukazane. To idealny temat na drugi tom, który bardzo chętnie bym poznała. On pragnął tylko zaufania, nawet w sprawach, które bezpośrednio go nie dotyczyły. Była również sytuacja, kiedy po raz pierwszy zostało ono naderwane. Ze smutkiem i łzą w oku czytałam jak bardzo to przeżywał. Inne osoby tylko potwierdzały jak wspaniałym był członkiem i jak bardzo nie chciał, by ponownie go ktoś zranił. Przeżywałam wszystko z nimi, każdy pierwszy raz. Drugą były opisy ich miłości, nie tylko łóżkowej. Sprawiały, że przepełniało mnie ogromne szczęście i wyczekiwanie, co dalej? Autorka szczególną uwagę zwróciła na więzy rodzinne, czułość dla rodziny i ochrona jej za wszelką cenę. Pokazała które wartości są w życiu najważniejsze i co warto pielęgnować, by osiągnąć pełnię szczęścia. To lektura na każdy czas, bo o miłość zawsze warto walczyć. Podobało mi się dojrzałe pióro i nakreślenie rzeczy takimi jakie są w rzeczywistości. Naprawdę liczę na drugą część, gdzie policjant opowie swoją historię i być może jego demony również przestaną istnieć. Bardzo dziękuję autorce, że mogłam ją przeczytać, a wam polecam, byście również się przekonali, iż zawsze warto walczyć o swoje!