Niezwykle ciekawa książka, a przy tym bardzo poruszająca. To nie są historie czterech osób, ale kilku lub kilkunastu. Autorka zamaskowała ich tożsamość, więc nie wiemy tak naprawdę ile tu może być historii (Oficjalnie jest 5 scalonych). Każda z nich jest bardzo poruszająca. Serce się kraje myśląc o tym, że tak było naprawdę, a nawet i gorzej, bo w jednej z tych opowieści nie jest zawarta cała okrutność sprawcy, to mnie bardzo poruszyło. Tak naprawdę może po nią sięgnąć każdy, ponieważ Catherine sama podkreśliła, że nie jest to książka akademicka- jest napisana przystępnym językiem. Jako przyszły psycholog była to dla mnie wartościowa pozycja, bo każda z nich przedstawiona jest w formie wywiadu z pacjentem, więc mamy poczucie jakbyśmy również siedzieli z terapeutką w fotelu. Każda z opowieści czytałam z zapartym tchem mając nadzieję, że odnajdą siebie i pokonają leki oraz traumy, a te tworzą się już od pierwszych lat życia. Zdecydowanie pozycja, która skłania do refleksji nad samym sobą. Przy okazji jej czytania warto pochylić się nad swoim życiem, bo czasem tak bywa, że choroba jest wywołana tym, że mamy nieuleczone rany na psychice. Trauma sama z siebie nie zniknie, bo ktoś zadecyduje o tym, że od teraz jej nie ma..to wymaga pracy ze specjalistą. Czasem jest ona tak głęboko zakorzeniona, niekiedy wyparta, że nie jesteśmy świadomi tego jak bardzo jesteśmy zranieni.